Mocno "pracująca" karoseria wydaje nie tylko mało przyjemne odgłosy, ale także powoduje uszkodzenie szyby przedniej (najczęściej pęka od lewego lub prawego rogu). Warto szczególnie przyjrzeć się tym miejscom podczas weryfikacji stanu technicznego auta.

Dokładnie sprawdź dach i jego osprzęt!Dobrze też trzeba obejrzeć miękki, składany dach i jego oprzyrządowanie. Sam mechanizm jest stosunkowo trwały. Gorzej z uszczelkami oraz poszyciem, choć tu wiele zależy od właściciela. Jeśli prawidłowo obchodził się z winylowym kapturem (np. nie składał wilgotnego dachu czy co jakiś czas natłuszczał specjalnymi środkami), nie powinno być większego problemu z jego stanem i trwałością. Jeśli nie, czekają nas spore wydatki.

W ASO poszycie kosztuje 12 tys. zł. Korzystając z pomocy rzemieślników,koszt wymiany można obniżyć mniej więcej o połowę.Za to złego słowa nie można powiedzieć o zabezpieczeniu antykorozyjnym i wyglądzie Barchetty. Jest uosobieniem kunsztu włoskich stylistów, którzy po mistrzowsku połączyli historię (np. zgięcie biegnące wzdłuż karoserii zapożyczono od Ferrari 166) z rzeczywistością.

Zręczny projekt w stylu retro nie tylko w momencie debiutu (1995 r.) odbiegał od tego, co było powszechnie znane bądź przyjęte, ale nawet dzisiaj emanuje z niego nietuzinkowość. Wyglądem przypomina łódkę, co też ma swoje odwzorowanie w nazwie - Barchetta to z włoskiego "łódeczka".Podróż autem przebiega bardzo przyjemnie. Do dyspozycji mamy pewne zawieszenie orazprecyzyjny układ kierowniczy.

Siedzenia są wygodne i przytrzymują na zakrętach, kierownica (z Fiata Coupé) dobrze leży w dłoniach, świetnie prezentuje się też deska rozdzielcza.

A minusy wnętrza? Czasami posłuszeństwa odmówi radio, zastrajkują elektrycznie sterowane szyby, centralny zamek czy klimatyzacja. Szybki i dynamiczny, ale niepozbawiony wad 16-zaworowy silnik 1.8 o mocy 131 KM pokazuje dwa oblicza. Z jednej strony to źródło przyjemności - jest dynamiczny ("setka" poniżej 9 s!), ekonomiczny (średnio spala ok. 8,7 l/100 km) oraz elastyczny - z drugiej zaś to przyczynaprawdziwych problemów. Głównym jest popularny wariator (zamiennik faz rozrządu). Uszkodzenie objawia się głośną pracą silnika. Poza tym występuje szarpanie podczas przyspieszania, które może doprowadzić do zerwania paska rozrządu. Jego wymiana w ASO to wydatek ok. 800 zł.

Zdarzają się też niedomagania sondy lambda, pompy oleju i innych urządzeń peryferyjnych, co może doprowadzić do przymusowego postoju. Układ przeniesienia napędu najczęściej cierpi na wycieki oleju. Można mieć też zastrzeżenia do samej pracy przekładni.

Natomiast w zawieszeniu szybko wybijają się sworznie wahaczy oraz zużywają amortyzatory. Pomimo niedoróbek Barchetta to auto warte uwagi. Zainteresuje osoby, które kierują się sercem, a nie głową, gdyż "Łódeczkę" kupuje się dla stylu, a nie bezawaryjności.Zdaniem fachowca- Pomimo niedoróbek Barchettę trzeba uznać za samochód udany. Jeśli trafimy na zadbany egzemplarz, koszty eksploatacji nie powinny zbytnio nadszarpnąć kieszeni kierowcy, gdyż wiele awarii można niedrogo usunąć.

Przy zakupie warto dokładnie obejrzeć miękki, składany dach oraz dokładnie zweryfikować stan silnika.Tomasz Seliga,właściciel FAST ServiceLesznowola k. Warszawy

NASZ WERDYKT

Barchetta na pewno nie zalicza się do samochodów "specjalnej troski", ale też nie wchodzi do grona aut brylujących trwałością. Ten 2-osobowy, klasyczny włoski roadster najczęściej "choruje" na awarie elektroniki oraz usterki jednostki napędowej. Niekiedy są to błahe problemy, innym razem trzeba się spodziewać poważnych niedomagań prowadzących do przymusowego postoju.

Jednak naprawa wielu z nich nie wiąże się z dużymi wydatkami. Poza tym Barchetta zbiera same pochwały. Prowadzeniedaje ogromną frajdę z jazdy (szczególnie na krętych odcinkach), osiągi przypadną do gustu szerokiej rzeszy kierowców, a niepowtarzalny styl usatysfakcjonuje nawet wymagających.