Nowy kosztował minimum 150 tys. zł, na rynku używanych można go kupić za 10 proc. tej ceny. Warunek? W kręgu zainteresowań muszą znaleźć się egzemplarze 10-letnie lub starsze. Ale czy Saabem 9-5 z lat 1997-2005 w ogóle warto się interesować?
Szwedzki reprezentant klasy wyższej, choć prezentuje się oryginalnie, nie jest autem dla każdego. Osoby liczące każdą złotówkę powinny dać sobie spokój i zrezygnować z zakupu tego modelu. Nie chodzi o trwałość konstrukcji, bowiem ta wbrew obiegowej opinii wcale nie jest taka zła, lecz o koszty serwisu oraz części oryginalnych. Przykład: za wymianę w ASO sprzęgła, łańcucha rozrządu i turbosprężarki, co w przypadku pojazdów okazuje się niezbędne, zapłacimy ponad 10 tys. zł! W renomowanym warsztacie specjalizującym się w naprawach Saaba (polecamy!) da się obniżyć te koszty o 40-50 proc.
Wertując oferty odsprzedaży, zauważymy, że wiele Saabów 9-5 z lat 1997-2005 przejechało od 140 do 260 tys. km. Abstrahując od tego, czy ten przebieg jest rzeczywisty, czy nie (uwaga: dużo aut ma cofnięty licznik!), trzeba przygotować się na wydatki. Ich wysokość może być różna. Wiele zależy od wieku, wspomnianego przebiegu, wcześniejszego sposobu eksploatacji, a przede wszystkim od wersji silnikowej.
Jeśli zdecydujemy się na benzyniaki z doładowaniem R4 2.0 i 2.3 (oba polecane przez mechaników!), trzeba liczyć się z niewłaściwym odpowietrzeniem skrzyni korbowej, uszkodzeniami komputera Trionic sterującego pracą silnika (wadliwe montowano do 12.1999 r.), a także z przedwczesnym rozciągnięciem łańcucha rozrządu – przeważnie wymaga wymiany po przejechaniu 150-200 tys. km (koszt poza ASO: ok. 1800 zł).
Przy podobnym przebiegu często szwankuje już turbosprężarka. Odradzamy regenerację i zakup oryginalnej turbiny Garett. Natomiast zachęcamy do poszukiwań turbosprężarki firmy Mitsubishi (standard w Aero) – jest droższa, ale trwalsza. Poza tym kłopoty sprawia cewka (potocznie określana jako kaseta zapłonowa). W codziennej eksploatacji obie jednostki wypadają zadowalająco.
Udanie łączą dobre osiągi z umiarkowanym spalaniem, a dzięki kilku wariantom mocy – włącznie z topowymi odmianami Aero – umożliwiają wybór wersji dostosowanej do własnych potrzeb.
Silnik 3.0T V6 o mocy 200 KM (ciśnienie doładowania tylko 0,27 bara) to oferta raczej dla zamożnych osób. Motor ten boryka się z kilkoma kłopotami i często wymaga doinwestowania. Jego serwisowanie będzie nieco droższe niż w przypadku mniejszych benzyniaków, poza tym koszty codziennej eksploatacji podnosi wysokie spalanie (średnie 14-15 l/100 km). Osiągi? Nie powalają na kolana i są zbliżone parametrów typowych dla do 170-, 180-konnych wersji motorów 2.0 oraz 2.3.
Jeśli chodzi o diesle, to ostrożnie należy podchodzić do zakupu większego silnika 3.0 V6. W opinii wielu mechaników to jednostka podwyższonego ryzyka. Zmaga się z licznymi usterkami, na czele których są kłopoty z „obsadzaniem się” tulei cylindrycznych. Doraźne zabiegi naprawcze rzadko przynoszą spodziewany efekt. Pomaga remont generalny, ale przeważnie jest nieopłacalny – wiąże się z wydaniem kilku tysięcy złotych poza ASO. Jeśli już ktoś upiera się przy motorze wysokoprężnym, polecamy słabszą jednostkę 2.2 DiT/120 KM.
Owszem, to głośny i mało dynamiczny napęd, ale dość oszczędny i stosunkowo niedrogi w naprawach. Inne urządzenia bądź podzespoły, których kondycję oraz działanie radzimy sprawdzić przed zakupem, to: zawieszenie (szczególnie tylne), wycieraczki reflektorów (często spalony jest silniczek), a także wyświetlacz komputera pokładowego oraz klimatyzacji – w egzemplarzach sprzed 2004 r.
PODSUMOWANIE - Saab 9-5 to jedno z bardziej oryginalnych aut za kilkanaście tysięcy złotych. Pomimo upływu lat nadal świetnie się prezentuje, jest bezpieczny, ma nietuzinkowe wnętrze, często bogate wyposażenie i dynamiczne silniki. Czyżby okazja? Nie do końca, bo choć ogólna trwałość modelu jest niezła, koszty eksploatacjibędą stosunkowo wysokie, szczególnie jeśli trafimy na zajeżdżony i niedoinwestowany egzemplarz, a serwis zlecimy ASO.
Auto Świat
Saab 9-5 należy do aut, które kupuje się z przekonania, a nie z oszczędności
Saab 9-5 należy do aut, które kupuje się z przekonania, a nie z oszczędności
Auto Świat
Nowy kosztował minimum 150 tys. zł, na rynku używanych można go kupić za 10 proc. tej ceny.
Nowy kosztował minimum 150 tys. zł, na rynku używanych można go kupić za 10 proc. tej ceny.
Auto Świat
Warunek? W kręgu zainteresowań muszą znaleźć się egzemplarze 10-letnie lub starsze
Warunek? W kręgu zainteresowań muszą znaleźć się egzemplarze 10-letnie lub starsze
Auto Świat
Oryginalny na zewnątrz i wewnątrz. Stacyjkę umieszczono pomiędzy fotelami. Można liczyć na dobre wyposażenie
Oryginalny na zewnątrz i wewnątrz. Stacyjkę umieszczono pomiędzy fotelami. Można liczyć na dobre wyposażenie
Auto Świat
Nadmierne zużycie oleju , słaba kondycja sprzęgła, luzy w tylnym zawieszeniu , kłopoty z odpowietrzeniem skrzyni korbowej (2.0 i 2.3), uszkodzenia kasety zapłonowej, niesprawności wyświetlacza komputera pokładowego i klimatyzacji, „osadzanie się” tulei cylindrycznych w 3.0 V6 DiT.
Nadmierne zużycie oleju , słaba kondycja sprzęgła, luzy w tylnym zawieszeniu , kłopoty z odpowietrzeniem skrzyni korbowej (2.0 i 2.3), uszkodzenia kasety zapłonowej, niesprawności wyświetlacza komputera pokładowego i klimatyzacji, „osadzanie się” tulei cylindrycznych w 3.0 V6 DiT.
Auto Świat
Saab 9-5: czy warto kupić używanego "Szweda"?
Saab 9-5: czy warto kupić używanego "Szweda"?
Auto Świat
Saab 9-5: czy warto kupić używanego "Szweda"?
Saab 9-5: czy warto kupić używanego "Szweda"?