Jak powszechnie wiadomo, politycy byle czym raczej nie jeżdżą – włoskiego producenta wybrano ze względu na prestiż i wysoki komfort podróżowania, jaki zapewniają jego auta. Dziś, niestety, znalezienie Kappy w dobrym stanie nie jest łatwe, ale ci, którzy choć trochę chcą poczuć się jak dawni ministrowie, mogą sięgnąć po jej mniejszą i młodszą, lecz wcale nie mniej komfortową „siostrę” – Lancię Lybrę.

W Polsce model ten nigdy nie sprzedawał się zbyt dobrze, ale z kupnem „używki” nie powinno być problemu. Wiele egzemplarzy trafiło do nas z zagranicy, lecz duża ich część nie ma za sobą powypadkowej przeszłości – właściciele pozbywali się Lybr ze względu na stosunkowo wysokie koszty obsługi. Wypada jednak zaznaczyć, że rynek zamienników jest już na tyle bogaty, że wiele napraw uda się wykonać stosunkowo tanim kosztem.

Jedynym wyjątkiem okazuje się układ jezdny. Lybrę zbudowano na zmodyfikowanej płycie podłogowej Alfy Romeo 156, lecz większość elementów i charakterystykę zawieszenia Lancia opracowała specjalnie pod kątem tego modelu. Oznacza to wysoki komfort jazdy oraz nieco droższe naprawy niż w przypadku „zwykłych” modeli Fiata. Problematyczna okazuje się oś tylna, w której dość szybko wybijają się łączniki i gumy stabilizatora, a także tuleje (dostępne zamienniki) i sworznie wahaczy (niewymienne). Ponadto w egzemplarzach z dieslem 2.4 JTD, ze względu na dużą masę jednostki napędowej, trzeba liczyć się z szybszym zużyciem przednich amortyzatorów (wysokie ceny!).

Decydując się na Lancię Lybrę, musimy być jednak świadomi tego, że boryka się ona również z kilkoma innymi bolączkami – w przeciwnym razie eksploatacja „włoszki” może okazać się stresująca! Przykłady? Od czasu do czasu zastrajkować może rozbudowana elektronika pokładowa, a nawet tak proste elementy jak spryskiwacze szyb. W benzyniaku 1.8 dość powszechne są problemy z wariatorem zmiennych faz rozrządu (uwaga również na wysokie zużycie oleju).

Pięciocylindrowa wersja 2.0 ładnie brzmi i zapewnia niezłe osiągi, ale dużo pali (średnio ok. 11-12 l/100 km), jest stosunkowo droga w obsłudze (kosztowna wymiana paska rozrządu) i nie lubi zbyt ostrego stylu jazdy. Kierowcy o spokojnym usposobieniu mogą bez obaw sięgnąć po trwałego benzyniaka 1.6. Dużą popularnością cieszą się oszczędne diesle z rodziny JTD – polecamy 1.9/115 KM ze zmienną geometrią łopatek turbiny, której nie mają wersje 105 i 110 KM.

Reasumując: Lybra to wygodne i dobrze wyposażone auto za niewielkie pieniądze, które jednak może zaskoczyć kilkoma irytującymi usterkami. Lancia nie jest propozycją dla każdego – jej zakup powinien być przemyślany.