W skrócie

Peugeot 206 SW

Lata produkcji: 2002-07; cena od 5500 zł; polecane wersje: 1.4/75 lub 2.0 HDi/90 KM

Zmiana tylnego zawieszenia na niezależne to był dobry ruch: 206 SW daje przyjemność z jazdy.

Chyba nikt nie wątpi w to, że 206 to jedno z ładniejszych kikunastoletnich małych kombi. Model wszedł do sprzedaży kilka lat po hatchbacku, przez co wydaje się bardziej dopracowany.

Być może na lepszej jakości zaważyło miejsce produkcji – auta początkowo powstawały w Wielkiej Brytanii. W stosunku do wersji 5d nie zmieniono rozstawu osi, ale wydłużenie tyłu zapewniło sporą przestrzeń.

Wnętrze jest przytulne i nierzadko dobrze wyposażone, z klimatyzacją i elektryką. Zadbano też o liczne funkcjonalne rozwiązania w bagażniku.

Do wyboru jest szeroka paleta silników: 1.1/60 (za słaby), 1.4/75 lub 90 (rozsądne spalanie, dobre osiągi), 1.6/110, 2.0/138 KM (dla sportowców) oraz diesle 1.4/70, 1.6/110 lub 2.0/90 KM. Uwaga – w wielu autach spotkacie filtr cząstek stałych, który może wymagać wymiany. W przypadku większych przebiegów spodziewajcie się też kosztownych awarii osprzętu (najbezpieczniejszy wariant to 2.0 HDi, ale tylko w dobrym stanie). Spalanie wersji 2.0 HDi to od 4,5 do 8,5 l/100 km.

Niestety, musicie liczyć się z wieloma drobnymi usterkami zawieszenia lub instalacji elektrycznej. W 2007 r. przerwano produkcję 206 SW, lecz wznowiono ją (206+ lub 207) w latach 2009-12 (auta niespotykane u nas).

Bagażnik nie jest zbyt duży – ma 313-1136 l. Nadrabia funkcjonalnością (np. płaska podłoga).

To nam się podoba:

Bardzo ładny wygląd karoserii i wnętrza, szeroki wybór wersji i egzemplarzy.

To nam się nie podoba:

Liczne dokuczliwe awarie, możliwe kosztowne usterki diesli, słabe osiągi bazowych silników.

Seat Cordoba Vario

Lata produkcji: 1996-2002; cena od 2500 zł; polecane wersje: 1.4/100, 1.6/75-101, 1.9 SDI i TDI/64-110 KM

Hiszpańskie kombi to krewniak Polo III Varianta.

Wersja kombi zadebiutowała podczas liftingu Cordoby w 1996 r., a trzy lata później (wraz z sedanem i Ibizą) przeszło obszerny lifting zewnętrzny oraz kokpitu (pojawił się m.in. duży wyświetlacz na konsoli).

Do zalet Seata zaliczamy prostą budowę – właściwie wszystkie części można łatwo kupić, wiele napraw przeprowadzicie samodzielnie. Dobry wybór to nieskomplikowane diesle (w kombi wyłącznie z wtryskiem bezpośrednim – SDI lub TDI), tyle że często są już mocno wyeksploatowane.

Można więc postawić na prosty wariant benzynowy 1.6/75 KM (8 zaworów, dobry do LPG) – jest żwawy, średnio potrzebuje 8,9 l/100 km.

Pochwalić też należy solidnie wykończone (choć bez większego polotu) wnętrze i wygodne fotele, zapewniające niezłe podparcie pleców nawet na długich trasach. Niestety, prosta budowa i niedrogie części nie gwarantują taniej jazdy.

Główne problemy Seata to częsta korozja (zwłaszcza w autach z lat 1996-99) oraz ogólne wyeksploatowanie. Na zakup najlepiej przeznaczyć mniej więcej 5000-7000 zł.

Do kufra Seata można sporo załadować (pojemność: 390-1250 l), ale najpierw trzeba wysoko podnieść bagaże i przełożyć przez krawędź. Nierówna podłoga.

To nam się podoba:

Prosta, dość solidna konstrukcja całego auta (łatwe naprawy), wzorowy dostęp do części zamiennych.

To nam się nie podoba:

Przeciętna funkcjonalność bagażnika, mocno wyeksploatowana większość aut.

VW Polo III Variant

Lata produkcji: 1997-2002; cena od 3500 zł; polecane wersje: 1.4-1.6/60-75, 1.9 SDI i TDI/64-110 KM

Wadą Polo Varianta jest niewielka podaż. Na fot. wersja sprzed liftingu

Najbardziej uniwersalna wersja Polo zadebiutowała kilka lat po hatchbackach (produkowano ją za to nieco dłużej). Pod względem technicznym auto jest mocno spokrewnione z Seatem Cordobą Vario (oba powstawały w hiszpańskim Martorell).

Bagażniki są wręcz identyczne, ze wszystkimi zaletami (spora pojemność) i wadami – wysoki próg załadunku, nadkola ograniczają szerokość.

Wnętrze nie zachwyca designem, ale okazuje się całkiem solidnie wykończone. Na bogate wyposażenie lepiej nie liczcie – pod tym względem VW bywają gorsze niż Seaty.

Najdroższe egzemplarze wycenia się nawet na blisko 10 000 zł. Jeśli mają np. silnik 1.9 SDI z udokumentowanym przebiegiem i są w świetnym stanie, to warto je kupić – mogą jeszcze naprawdę długo posłużyć.

Większość Variantów jest jednak w niezbyt dobrej kondycji, a i tak ma wysokie ceny.

Choć Polo kombi nie jest szczególnie funkcjonalne, zapewni większe możliwości przewozowe niż hatchback.

To nam się podoba:

Solidna, dość prosta konstrukcja (łatwe naprawy), świetny dostęp do części zamiennych.

To nam się nie podoba:

Przeciętna funkcjonalność bagażnika, mocno wyeksploatowana większość aut.

Fiat Palio Weekend

Lata produkcji: 1997-2003; cena od 2000 zł; polecana wersja: 1.2/75 KM

Zawieszenie Palio zapewnia komfort, ale na zakrętach auto za mocno się przechyla.

Konstrukcja małego kombi Fiata ma naprawdę wiele zalet – pudełkowate nadwozie mimo niewielkiej długości (4,13 m to mniej niż w przypadku większości konkurentów; krótszy jest tylko Peugeot) zapewnia naprawdę obszerną przestrzeń.

Szerokość pomiędzy nadkolami wynosi 1,08 m, pojemność kufra zarówno przed złożeniem kanapy, jak i po nim, przestrzeń na nogi z tyłu, ładowność blisko 600 kg(!) – pod tymi względami Palio okazuje się mistrzowskie.

Są jednak i wady: konstrukcja jest niezbyt trwała, przez co dzisiaj wnętrze wygląda już mało atrakcyjnie, a z podwozia dość często dochodzą większe lub mniejsze stuki.

Korozja lub uszkodzone alternatory to kolejne znaki rozpoznawcze starych Fiatów. W palecie silników popularnym i niezłym wyborem jest benzyniak 1.2 16V – niezbyt dynamiczny i dość głośny przy wyższych prędkościach, ale za to trwały.

Czasem można spotkać sprowadzonego z zagranicy turbodiesla – np. głośne 1.7/70 KM.

Czytelna deska rozdzielcza. Bardzo duży bagażnik (460-1540 l).

To nam się podoba:

Funkcjonalne nadwozie (duży bagażnik, sporo miejsca), dobre tłumienie nierówności, tanie części.

To nam się nie podoba:

Wysoka usterkowość, niski prestiż modelu, ograniczona paleta silników, mało precyzyjne prowadzenie.

Skoda Fabia I Combi

Lata produkcji: 2000-07; cena od 5000 zł; polecane wersje: 1.4/75, 2.0/115, 1.9 SDI/64 i tdi/100 KM

Z przodu sylwetka Fabii Combi przypomina hatchbacki.

Dzięki korzystnej relacji wielkości do ceny Skoda łatwo podbiła serca Polaków. Jeśli jest zadbana, na rynku wtórnym również długo nie czeka na klienta.

W przypadku tego modelu macie fantastyczny wybór – z różnymi silnikami (odradzamy jednak awaryjne i wolne trzycylindrowe 1.2 i 1.4 TDI oraz czeskie 1.4 OHV) i wyposażeniem.

Jak na segment B Fabia ma duże gabaryty (największa długość w tym zestawieniu). Pozwala to liczyć na obszerne wnętrze i nie powinniście się zawieść – ani na fotelach, ani w bagażniku nie będzie brakować miejsca.

Pojemność to jednak nie wszystko. Konstruktorzy zdecydowali się dość wysoko poprowadzić krawędź załadunku – bagaże trzeba podnieść o 8 cm wyżej niż np. w Peugeocie, po czym opuścić je kilkanaście cm.

Po złożeniu siedzeń kufer nie jest zbyt imponujący (z powodu łagodnie opadającej linii dachu). Niestety, przesuwanie bagaży po podłodze utrudnia próg. Oczywiście, zakup Fabii należy poprzedzić dokładnymi oględzinami.

Auto nie ma problemu z korozją, ale może być wyeksploatowane (nie brakuje egzemplarzy pofirmowych). W podwoziu możecie szukać luzów przy wahaczach i stabilizatorach, ale ich usunięcie nie powinno zbyt dużo kosztować. Dobra dostępność części zamiennych.

Pojemność kufra to przyzwoite 426-1225 l. Dość wysoki próg załadunku, nierówna podłoga.

To nam się podoba:

Bardzo duża podaż ułatwia wybór, bogata paleta wersji, przestronne wnętrze, spory bagażnik.

To nam się nie podoba:

Niedoskonałości w bagażniku, przeciętna jakość plastików, mało porywający design.

Naszym zdaniem

Wozicie dużo rzeczy, chcecie kupić tanie i praktyczne auto? Kilkunastoletnie kombi segmentu B będzie niezłym wyborem – niedrogie w zakupie, tanie w eksploatacji, a do tego dość pakowne.