Pytani o typowe usterki tego samochodu mechanicy (także ci działający poza siecią ASO) bezradnie rozkładają ręce. Yaris przyjeżdża do warsztatów na rutynowe przeglądy, podczas których wymienia się (i to nieprzesadnie często) tylko części podlegające normalnemu zużyciu eksploatacyjnemu. Awarie zdarzają się niezwykle rzadko i na podstawie tych jednostkowych przypadków nie sposób wskazać słabych punktów pojazdu. Owszem, można wymienić kilka przypadłości, ale mają one znaczenie dla kronikarzy, a nie użytkowników. Na przykład w pierwszych egzemplarzach zdarzały się awarie sondy lambda, ale te wadliwe już dawno zostały wymienione.Inną bolączką Yarisa bywa wyciek oleju spod pokrywy zaworów. Jednak po zauważeniu go (najczęściej po prostu na pierwszym przeglądzie okresowym) pokrywę w wadliwych egzemplarzach przykleja się (klej pełni rolę uszczelki) na nowo, co definitywnie rozwiązuje problem.Przestronna kabina, oryginalny kokpitOprócz niezawodności Yaris ma wiele innych atutów. Należy do nich przede wszystkim obszerne - jak na auto miejskie - wnętrze. Samochód ma spory (2,37 m) rozstaw osi, większa niż w wypadku większości rywali jest także szerokość nadwozia (1,66 m). Odczuwa się to przede wszystkim podróżując na przednich fotelach, które są obszerne, wygodne i mają dobre trzymanie boczne. Z tyłu, jak to w aucie tej wielkości, miejsca nie ma zbyt wiele. Przewożenie trzech osób to możliwość raczej teoretyczna. Oryginalnie rozwiązano tylną kanapę - można ją przesuwać w zakresie ok. 15 cm, zmieniając w ten sposób pojemność bagażnika w granicach od 205 do 305 l. Oczywiście zwiększenie kufra odbywa się kosztem miejsca na nogi siedzących z tyłu, ale w wielu sytuacjach rozwiązanie to może okazać się wielce przydatne. Bardzo oryginalna jest deska rozdzielcza Yarisa z wyświetlaczem projektorowym i lampkami zgrupowanymi w centralnej częście kokpitu. Konstrukcja wyświetlacza ma ograniczać zmęczenie wzroku kierowcy, ale nie wszyscy akceptują to rozwiązanie, tym bardziej, że trudno odczytać wskazania obrotomierza. Dla wielu osób może być to nawet największą wadą tego samochodu. Poza tym wnętrze ocenić trzeba bardzo dobrze. Zwraca uwagę duża liczba schowków różnej wielkości umieszczonych w desce, w drzwiach, pod fotelami itd. Pod tym względem Yaris ma niewielu równych sobie rywali.Auto prowadzi się bardzo pewnie, nie pochyla się podczas pokywania zakrętów, jest też mniej wrażliwe na koleiny od większości pojazdów tej klasy. Nie lubi jedynie poprzecznych nierówności nawierzchni, które powodują wzdłużne rozkołysanie nadwozia. W sumie komfort jazdy jest co najmniej dobry. Silnik 1.0 w ruchu miejskim sprawdza się zupełnie dobrze. Na szosie wymaga od kierowcy nieco cierpliwości, gdyż z wyprzedzaniem lepiej poczekać na naprawdę dogodną chwilę. Koszty eksploatacji to mocna strona YarisaZaletą jednostki napędowej jest za to umiarkowane zużycie paliwa. Średnie spalanie wynosi ok. 6,2 l/100 km, a na trasie, nawet przy szybkiej jeździe, rzadko przekracza 5 l/100 km. Nie tylko z tego powodu Yaris pod względem ekonomiki eksploatacji wypada znakomicie. O bardzo niskiej awaryjności już mówiliśmy, na tym jednak nie koniec. Silnik 1.0 ma rozrząd łańcuchowy, odpada więc konieczność wymiany paska rozrządu i jego napinaczy, a luzy zaworowe (z regulacją płytkową) sprawdza się co 90 tys. km (w praktyce nie pojawia się konieczność regulacji). W rezultacie również koszty przeglądów okresowych są bardzo niskie. Jeśli dodamy do tego, że części zamienne do Toyot są już znacznie tańsze niż kiedyś, a ponadto wiele jest tanich i zupełnie niezłych zamienników, to wniosek może być tylko jeden: Yaris to auto miejskie, praktyczne i tanie w eksploatacji.