Logo

Pojechał do Biedronki samochodem, wrócił już bez auta [Nagranie]

Dodaj w Google
O dużym pechu może mówić właściciel Kii Sorento, który 2 maja zaparkował swój samochód na parkingu przed jedną z białostockich Biedronek. W pewnym momencie ze stojącego pojazdu zaczął wydobywać się dym. Niebezpieczeństwo potęgował fakt, że Kia zaparkowana była tuż przy innych pojazdach. Zauważyli to przejeżdżający obok sklepu policjanci na co dzień zwalczający przestępczość narkotykową.
Policjanci zatrzymali się i zaczęli gasić palące się auto. Aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru, poinformowali o niebezpieczeństwie właścicieli innych samochodów, którzy akurat przebywali w sklepie. Do pomocy w walce z dymem wydobywającym się spod maski Kii dołączyły również osoby postronne. Ostatecznie pożar ugasił przybyła na miejsce zdarzenia straż pożarna. Na szczęście tym razem obyło się bez ofiar i konieczności udzielania pomocy medycznej.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!