Z ujawnionych przed salonową prezentacją zdjęć wynika, że nowy model to duży i luksusowy SUV, z ogromnymi wlotami powietrza (tzw. nerka BMW) oraz wąskimi reflektorami. Wnętrze zaprojektowano dla 6 pasażerów – siedzą oni w 3 rzędach foteli.

Wnętrze jak na prototyp jest zadziwiająco proste i funkcjonalne – można przypuszczać, że tak będzie wyglądała wersja ostateczna, produkcyjna. Charakterystyczne w kokpicie są dwa ekrany – jeden nad kierownicą, gdzie wyświetlane są wirtualne zegary, drugi – obok, gdzie znajdują się ikony do sterowania wieloma funkcjami. Charakterystyczny jest też przeszklony panoramiczny dach – dzięki niemu wnętrze jest dobrze doświetlone i optycznie powiększone. Z zewnątrz wracają uwagę 23-calowe koła. Ten element zapewne nie wejdzie do wersji produkcyjnej.

BMW nie podaje szczegółów co do napędu modelu X7, poza tym, że pod maską znajdzie się silnik benzynowy TwinPower Turbo – zapewne chodzi o jednostkę 3-litrową. Będzie on współpracował z motorem elektrycznym.

Szefowie BMW zapowiadają, że dzięki modelowi X7 chcą mocniej zaistnieć w segmencie aut luksusowych. Biorąc pod uwagę rozmiary X7, można przypuszczać, że będzie to samochód skierowany przede wszystkim dla klientów w USA, w Chinach, Rosji i w krajach arabskich.

W galerii kilkanaście zdjęć BMW X7 ujawnionych jeszcze przed salonową premierą.