Motocyklista, który uchwycił całe zdarzenie swoją kamerką, stał za Hondą i Toyotą, które należały do dwóch konkurencyjnych firm przewozowych. Nagle kierowcy obu pojazdów wysiedli i po szybkiej wymianie zdań zaczął się uliczny pojedynek.

Kierowcy szarpali się około 30 s, a walka była dość jednostronna. Można raczej uznać, że obrażeń doznał tylko jeden z nich. Na całe szczęście żaden z taksówkarzy nie wpadł pod poruszające się obok samochody.

Zobacz także: Porsche rozbite we Wrocławiu. Auto uderzyło w latarnię