Logo

Drifting i kulig, czyli groźna i droga zabawa na parkingu w Myślenicach

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Dodaj w Google
Jak zima, to kulig. Gdy tylko pojawi się więcej śniegu nie brak chętnych do ciągania dzieci i dorosłych na doczepionych sankach. Nie inaczej było w Myślenicach, gdy na jednym z parkingów kierowcy urządzali przejażdżki z doczepionymi sankami. Nie uszło to uwadze miejskiego monitoringu, dzięki któremu na miejsce skierowano patrol, by wylegitymować uczestników.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Policjanci ostrzegają, że urządzanie kuligu za samochodem to bardzo groźna zabawa. Po niedawnym wypadku w Elblągu jedna z nastolatek walczy o życie w szpitalu. W razie hamowania łatwo o poważny wypadek. Uczestnicy mogą wpadać na siebie, uderzyć w ciągnące auto czy wypaść z drogi (choćby podczas jazdy na zakrętach) czy uderzyć w drzewo lub elementy infrastruktury. Nietrudno także o wpadnięcie pod koła innego samochodu, gdy kulig ma miejsce na drodze publicznej.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Przeczytaj też:

Konsekwencje urządzania kuligu są dość kosztowne. Policja może nałożyć 500 zł mandatu oraz 5 punktów karnych. Na tym jednak nie koniec. Trzeba liczyć się także ze skierowaniem sprawy do sądu. Gdy zaś dojdzie do wypadku śmiertelnego, wówczas kierującemu grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Powiązane tematy:MandatZimaPolicja

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!