Ferrari F8 Tributo i F8 Spider to modele, które zapewniają włoskiemu producentowi ponad jedną trzecią sprzedaży w Europie. W 2021 r. auta o takim oznaczeniu zamówiło na Starym Kontynencie niemal 1,8 tys. klientów. Dlaczego zatem Włosi przestali przyjmować na nie zamówienia? Odpowiedź menedżera produktu odpowiedzialnego za te modele nie jest oczywista.

Koniec produkcji Ferrari F8 Tributo i Spider? Jeszcze nie!

Serwis Automotive News Europe donosi, że Jacopo Marcon, człowiek z Ferrari odpowiedzialny za auta z oznaczeniem F8, potwierdził wycofanie ich z katalogu podczas zorganizowanych wcześniej w tym miesiącu pierwszych jazd hybrydowym modelem 296 GTB. Jednocześnie zapewnił, że ich produkcja będzie... kontynuowana!

Jak to wytłumaczyć? Samochodów z rodziny F8 nie można już zamówić, bo Ferrari najprawdopodobniej uzbierało wystarczającą liczbę klientów, by zabezpieczyć produkcję w najbliższym czasie. Niebezpośrednio potwierdził to sam Benedetto Vigna, prezes Ferrari, przekazując w zeszłym miesiącu dziennikarzom, że firma ma "najpełniejszą księgę zamówień w historii" i obejmuje to także rok 2023.

Co będzie dalej z niezhybrydyzowanym silnikiem V8?

Niestety, nie można wykluczyć, że Ferrari nie otworzy już tej księgi dla modeli F8 Tributo i F8 Spider. To zaś oznaczałoby koniec umieszczonego centralnie silnika V8 bez wsparcia prądu. Producent wciąż oferuje tę jednostkę w kabriolecie Portofino M i Romie – aucie typu gran turismo.

W tych modelach podwójnie doładowane V8 umieszczone jest jednak przed kabiną. Mamy też flagowe Ferrari SF90 Stradale (także w wersji otwartej – Spider), ale tu jednostka spalinowa jest skazana na towarzystwo trzech motorów elektrycznych. W kuluarach mówi się, że Ferrari po cichu wciela w życie plan niebezpośredniego zastąpienia modeli z rodziny F8 hybrydowym superautem 296 GTB korzystającym z silnika o zaledwie sześciu cylindrach. Ech!