O tym, że na zlecenie Ferrari powstał film na ulicach Monako, pisaliśmy pod koniec maja. Teraz wideo zostało zmontowane i można je oglądać na stronie Ferrari lub na YouTube.

Claude Lelouch od zawsze miał słabość do szybkich samochodów. W krótkometrażowym filmie pt. „To była randka” („C’était un rendez-vous”), który stał się inspiracją dla nowego wideo Ferrari, to właśnie reżyser miał pędzić z niedozwoloną prędkością przez Paryż na spotkanie z ukochaną. Także w bodaj najsłynniejszej produkcji Leloucha pt. „Kobieta i mężczyzna” Z 1966 r. tytułowym bohaterem jest kierowca wyczynowy, grany przez Jean-Louisa Trintignant. Film zdobył Złotą Palmę na festiwalu w Cannes w 1966 r., a w następnym roku dwa Oscary – za scenariusz i dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Wielką frajdę musiało Lelouchowi sprawić zaproszenie Ferrari do nakręcenia filmu z SF90 Stradale w roli głównej. Ta supermaszyna napędzana hybrydą z podwójnie doładowanym V8 o mocy systemowej 1000 KM, przyspiesza do 100 km/h w 2,5 s, a do 200 km/h w 6,7 s! Ekipa filmowa liczyła 17 osób, które posłużyły się sześcioma IPhone'ami 11 Pro, dziewięcioma Go Pro i jedną kamerą Sony Venice. Ze strony Ferrari w produkcji wzięły udział dwa samochody oraz sześciu inżynierów i mechaników. Młody kierowca Formuły 1, Charles Leclerc, który w Monako jest u siebie, miał zapewne wielce zadowoloną minę, gdy na fotelu pasażera zasiadł książę Albert we własnej osobie!