Do modyfikacji posłużyła najmniejsza odmiana Transita o oznaczeniu 260S, z niskim dachem, krótkim rozstawem osi i napędem na przednie koła.

Miejsce standardowego silnika dla tego modelu (140-konnego 2.2 TDCi) zajęła topowa jednostka wysokoprężna 3.2 Duratorq TDCi, którą normalnie można spotkać w ogromnym Transicie Jumbo. Motor generuje 200 KM mocy i 470 Nm maksymalnego momentu obrotowego i współpracuje z 6-stopniową, manualną skrzynią biegów. Reszta pochodzi od dostępnej na rynku brytyjskim wersji SportVan.

Z zewnątrz usportowiony Transit wyróżnia się charakterystycznymi, dwoma niebieskimi pasami Le Mans na masce, zmodyfikowanymi zderzakami, innymi progami bocznymi podwójnym zakończeniem układu wydechowego, obręczami kół z lekkich stopów z oponami 235/45. O bezpieczeństwo dbają systemy ABS i ESP oraz poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera.

Niestety Ford Transit SuperSportVan to tylko prototyp przygotowany na wystawę samochodów dostawczych w Birmingham.