Kultowy tuner Opla przerzuca się na "chińczyki". Zobacz, co zrobił z Leapmotorem

Thomas Geiger
Thomas Geiger
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Irmscher, znana niemiecka firma tuningowa, przeszła na modyfikację pojazdów elektrycznych, takich jak Leapmotor B10 Dynamic.
  • W przeszłości Irmscher koncentrował się głównie na autach marki Opel, a ich modyfikacje skupiały się na zwiększeniu osiągów.
  • Flagowym modelem był Opel Ascona i2000 Irmscher, który zdobył popularność dzięki osiągom i unikalnemu designowi.
  • Dziś oferta Irmschera obejmuje nie tylko Opla, ale także inne marki, w tym pojazdy elektryczne.
  • Leapmotor B10 zyskał nowy, agresywny wygląd oraz obniżone zawieszenie, mimo braku możliwości modyfikacji mechanicznych.
Na zewnątrz unosi się zapach mokrego asfaltu, w środku pachnie benzyną, gumą i nowym pomysłem, który właśnie nabiera kształtów. Silnik jeszcze stuka, stygnąc po jeździe, gdzieś z brzękiem spada na podłogę klucz.
Günther Irmscher przeciera spocone, ubrudzone olejem czoło, patrzy na stojący przed nim samochód — i uśmiecha się szeroko.
— Gotowe. Wystarczająco szybki? — pyta ktoś.
— Jeszcze nie. On nawet jeszcze się nie obudził.
Tak — albo podobnie — zaczęła się ponoć historia firmy Irmscher GmbH. Nie od biznesplanu, lecz od jasnego celu: seryjne auta mają jeździć szybciej. Kierowca wyścigowy i konstruktor bierze to, co dla innych jest już gotowym produktem i traktuje jak punkt wyjścia. Śrubka po śrubce, część po części — wszystko jest ulepszane i testowane, aż z "całkiem niezłego" robi się "niesamowicie szybkie".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Szczególne miejsce w jego planach zajmują modele Opla. Dlaczego akurat one? Bo niegdyś nie tylko były dostępne (oczywiście dla ludzi na Zachodzie), ale też uchodziły za ponadprzeciętnie solidne, niezawodne. Dla Irmschera stanowiły doskonałą bazę do dalszych modyfikacji, bo z taśm zjeżdżały zupełnie niewysilone i z dużym potencjałem. Co ważne, od początku istnienia firmy nie chodziło tylko o spojlery czy błyszczące listwy do auta na niedzielny wypad na lody, tylko o naprawdę doskonałe osiągi, nie tylko na drogach publicznych, ale i na torach wyścigowych.

Opel Ascona i2000 Irmscher: tak wyglądało auto marzeń lat 90.

Tak było z Oplem Ascona i2000 Irmscher — pierwszym modelem, który Irmscher zaprojektował i zbudował jako producent. Opel sprzedawał tę "podkręconą" wersję w latach 1978-1981 przez własną sieć dealerską. To wyścigówka w biało-żółtej szacie. Ikona sportu dla mas, szybka i skuteczna: Jochi Kleint zdobył nią w 1979 roku tytuł rajdowego mistrza Europy.
To klasyczne coupe z wyraźnie zaznaczoną linią tylnej części nadwozia fascynuje do dziś. Technicznie i2000 bazuje na seryjnym Oplu Ascona B z napędem na tył i dwulitrowym, czterocylindrowym silnikiem. Dzięki kilku technicznym sztuczkom i podwójnym gaźnikom Solex, Irmscher wyciąga z tej jednostki 121 KM. Dziś to niewiele, ale wtedy bazowa, cywilna Ascona miała silnik 1.2 i 60 KM mocy!
Podkręcona przez Irmschera dwulitrówka Opla była znacznie mocniejsza od oryginalnej wersji, ale wciąż niezawodna.
Auto Bild
Podkręcona przez Irmschera dwulitrówka Opla była znacznie mocniejsza od oryginalnej wersji, ale wciąż niezawodna.
Odpalasz silnik — czterocylindrowiec zaczyna bulgotać głęboko, raz czy dwa się przydławi, a potem coraz głośniej ryczy przy wyższych obrotach. Podwójne gaźniki zasysają powietrze i paliwo do czterech cylindrów, a z wydechu sportowego płynie potężne dudnienie. Tak właśnie brzmi tuning z lat 70.

Kiedyś tuning nie kończył się na felgach i spojlerach: tym Ascona Irmschera różniła się od nudnego oryginału

Jeśli kierowca sprawnie operuje pedałem gazu, sprzęgłem i dźwignią zmiany biegów, Ascona i2000 osiąga setkę w niespełna dziesięć sekund, a na liczniku może pojawić się nawet 190 km na godz..
Reakcja na gaz wydaje się lepsza niż w niejednym współczesnym aucie — taki urok gaźników z przepustnicami, które nie muszą czekać na pozwolenie od komputera, żeby zareagować na rozkazy kierowcy.
Irmscher modyfikował nie tylko silnik. Wiedział doskonale, że kto później hamuje, ten dłużej jest szybki. Dlatego z przodu pojawiły się wentylowane tarcze i specjalne zaciski hamulcowe, aby zapewnić skuteczne hamowanie. Spoilery z przodu i z tyłu dają trochę docisku. W połączeniu ze sztywniejszym zawieszeniem, poszerzeniem osi i felgami ATS na oponach 185/70-13 Ascona staje się prawdziwym postrachem rajdowych tras i... wiejskich dróg.
W opcji Irmscher oferował także fotele sportowe z logo Opla na środku, sportową kierownicę, poszerzenia i sportowy spoiler przedni. Więcej sportu w końcówce lat 70. już się nie dało — tak uważało też około 5 tys. klientów.

Opla Irmschera można było zamówić wprost z salonu

I nie tylko oni. Z tego, co zaczęło się jako praktyczna współpraca z Oplem, wyrosła ścisła partnerska relacja. Przez kolejne lata — a właściwie dekady — Irmscher wydobywał z samochodów Opla to, co najlepsze, często idąc nawet krok dalej. W późnych latach 70. i 80. firma stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tunerów w Europie.
Seryjne auta zyskiwały szersze "barki", niższe sylwetki i wygląd, który nawet na postoju sugerował prędkość. Samochody Irmschera nie przypominały tylko "przebieranych" wersji seryjnych, wyglądały raczej jak cywilne wersje prawdziwych wyścigówek.

Czym Irmscher zajmuje się dzisiaj?

Dziś nadal można zamówić u Irmschera akcesoria tuningowe do nowych modeli Opla z koncernu Stellantis, ale też i do starszych aut tej marki — a oferta jest znacznie szersza i nie ogranicza się tylko do innych marek koncernu Stellantis, w tym chińskiego Leapmotora. W sklepie internetowym firmy dostępne są też zestawy m.in. do Fordów, Nissanów, Volkswagenów czy nawet Tesli. Z czegoś trzeba żyć w trudnych dla Opla czasach.
Motoryzacja od lat 70. bardzo się zmieniła  – doskonale widać to także we wnętrzach aut.
Auto Bild
Motoryzacja od lat 70. bardzo się zmieniła – doskonale widać to także we wnętrzach aut.
Jeśli chodzi o elektrycznego Leapmotora B10 — czyli model chińskiej marki, która jest oficjalnie sprzedawana w salonach Stellantis, obok m.in. Opli, Fiatów, Citroenów czy Peugeotów — to niestety, o mechanicznym tuningu nie ma już mowy.
Leapmotor po tuningu zyskał większe koła, które zapewne zmniejszają jego zasięg, choć wyglądają dobrze. Sportowy Ople sprzed lat jeździł na malutkich "trzynastkach"
Auto Bild
Leapmotor po tuningu zyskał większe koła, które zapewne zmniejszają jego zasięg, choć wyglądają dobrze. Sportowy Ople sprzed lat jeździł na malutkich "trzynastkach"
Auto zyskało jednak atrakcyjniejszy, agresywny wygląd, większe koła (fabryczne wyglądają na tym aucie na śmiesznie małe), a także zmodyfikowane, obniżone o 30 mm zawieszenie i oczywiście — jak to u Irmschera — spojler.
Opracowanie: 
  • Piotr Szypulski
Autor Thomas Geiger
Thomas Geiger

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!