Kto inny byłby w stanie sprawdzać przyciski za pomocą sztucznych paznokci czy pomijać rodzimy rynek przez 16 lat? Zobaczcie tą stronę historii Lexusa, o której nie wszyscy wiedzą.

Lexus pojawił się na światowym rynku motoryzacyjnym w roku 1989. Japończycy postawili sobie ambitne zadanie. Mimo iż nigdy wcześniej nie mieli doświadczenia w tworzeniu aut luksusowych, chcieli zagrozić tak uznanym markom jak BMW, Mercedes czy Audi. Pierwszym z problemów do pokonania była stylistyka. Pod koniec lat osiemdziesiątych karoserie samochodów z Kraju Kwitnącej Wiśni - delikatnie mówiąc - nie porażały finezją. Nie ma się zatem co dziwić, że pierwszy model w ofercie - Lexus LS nie zrobił większego wrażenia.

Lexus LS4001990 - 1994

Limuzyna nie powalała wyglądem, jednak miała inne zalety. Do kierowców w sposób szczególny przemawiała precyzja i inżynieryjna doskonałość. To jak bardzo Japończykom zależało na dokładności, obrazuje prosty przykład. Zadaniem jednego z inżynierów było dopracowanie przycisków i przełączników. Chcąc sprawdzić każdy z nich w sposób maksymalnie wszechstronny, przygotował nawet trzy zestawy sztucznych paznokci. Jak się okazuje nawet Japończycy mają fantazję!

Dźwięk silnika? Tym zajmie się Yamaha!

To jeszcze nie koniec ciekawych historii. Inżynierom Lexusa zależało także na odpowiednim dźwięku jednostki napędowej. Dążąc do perfekcji nie ograniczyli się jednak wyłącznie do zamontowania wydajnego układu wydechowego. Poprosili o pomoc specjalistów Yamahy. Ich zadaniem było dostrojenie dźwięku pracy jednostki napędowej tak, aby był wystarczająco dostojny i pasował do eleganckiego charakteru limuzyny.

Lexus GS

Technologiczna perfekcja, technologiczną perfekcją. Pierwszy LS nie był jednak lubiany przez dziennikarzy. Ci bardzo długo wyzłośliwiali się nad wyglądem auta. Bolesna nauczka sprawiła, że Japończycy poprawili się już dwa lata później. Tworząc model GS zamiast korzystać z pomysłów swoich projektantów, postanowili kupić modny projekt. Ciekawa oferta przyszła ze strony studia Italdesign Giugiaro. Twórcy włoskiej marki przygotowali zarys nowego Jaguara. Niestety ten nie spodobał się Brytyjczykom. Nieszczęście jednych może być szczęściem drugich. W efekcie Lexus z radością kupił odrzucony zarys limuzyny i w roku 1991 po raz pierwszy w swojej historii zrobił dobre wrażenie na światowej publiczności.

Lexus w latach dziewięćdziesiątych na dobre zadomowił się najpierw na rynku amerykańskim, a później także w Europie. Limuzyny, SUV-y i coupe na tyle ugruntowały swoją pozycję, że nazwa marki zaczęła pojawiać się w niecodziennym zestawieniu. W ostatniej dekadzie XX wieku Lexus był na 660 miejscu w rankingu popularności dziewczęcych imion. Jeżeli to wydaje się wam dziwne, prawdziwy szok powinna przynieść kolejna informacja. Mimo iż luksusowe Toyoty pochodzą z Japonii, przez pierwsze 16 lat produkcji nie były w niej oferowane! Pierwsze modele trafiły do salonów dopiero w roku 2005.

Lexus NX 2014

W ciągu niemalże trzech dekad Lexus wypracował mocną pozycję w segmencie premium. Czasy się zmieniały, jednak recepta na sukces pozostała ta sama. Modele japońskiej firmy mają wyróżniać się na tle konkurentów za sprawą perfekcyjnych szczegółów. Przykłady szaleńczo dopracowanych drobiazgów można mnożyć. Jeden z nich dotyczy skórzanej tapicerki. Zanim płat materiału zostanie zamontowany w aucie, pracownicy firmy muszą się upewnić, że krowa-dawca była hodowana na pastwiskach bez drutów kolczastych. Niby szczegół, jednak przez wiele lat zasadą tą kierowali się wyłącznie szefowie o wiele bardziej ekskluzywnego Bentleya!

Najinteligentniejsza klimatyzacja na świecie!

Kolejne drobiazgi? W Lexusach nie ma miejsca na skazy. Idealny musi być nawet blok silnika. Aby w trakcie jego odlewania nie powstawały żadne niedoskonałości, elementy montowane w modelu GS powstają w maszynie próżniowej. Co więcej, i najnowsze GS-y, i najnowsze LS-y mają wyjątkową klimatyzację. Układ nie tylko chłodzi kabinę do temperatury określonej przez kierowcę, ale w tym samym czasie oczyszcza powietrze z nieprzyjemnych zapachów i dba o to, żeby skóra i włosy pasażerów były nawilżane.

Foto: Lexus
Lexus NX

Rosnące zainteresowanie Lexusami sprawiło, że auta zaczęły także wkraczać na czerwony dywan. Za kierownicą japońskich modeli widuje się m.in. Siennę Miller, księcia Monako - Alberta II, a nawet byłego prezesa firmy Ford - Alana Mulally`ego. Ostatnio na hybrydową limuzynę postawił także były Beetles - Paula McCartney. Podczas składania zamówienia na model LS600h zaznaczył, że żaden z materiałów wykorzystanych do budowy auta nie może być pochodzenia zwierzęcego. Japończycy oczywiście bez najmniejszego grymasu na twarzy wykonali polecenie słynnego Brytyjczyka.

Ile śmiesznych lub dziwnych faktów nie udałoby się wyciągnąć z dziejów Lexusa, dwie rzeczy Japończykom trzeba przyznać. Nawet oni mają fantazję! Poza tym są przykładem sukcesu osiągniętego poprzez ciężką pracę. Jeszcze trzy dekady temu firma nie istniała, a dzisiaj nawiązuje wyrównaną walkę z prestiżowymi producentami. Nic tylko pogratulować.