Ostatnią kradzież, jakiej dokonali w pierwszych dniach października, zaplanowali na terenie Czech. Udali się tam Audi A4, nie mając wiedzy, że cały czas są obserwowani przez prowadzących działania policjantów stołecznej samochodówki, wspieranych przez kryminalnych z Ciechanowa. Po dotarciu do jednej z miejscowości w Czechach pod osłoną nocy przestępcy skradli Toyotę Camry o wartości 100 tysięcy złotych, a następnie udali się w drogę powrotną do Warszawę
Po intensywnej obserwacji i zebraniu niezbędnych dowodów, policjanci z grupy "Orzeł" przystąpili do akcji. W wyniku sprawnie przeprowadzonego zatrzymania, trzej mężczyźni w wieku 24-30 lat zostali zatrzymani na gorącym uczynku podczas przemytu skradzionej w Czechach Toyoty Camry. Wartość pojazdu szacowana jest na 100 tysięcy złotych.
Przeczytaj także: Kod 96 w prawie jazdy zmienia wiele. A kosztuje tylko 170 zł
Policjanci z warszawskiego wydziału do walki z przestępczością samochodową oraz ich koledzy z Ciechanowa pracowali nad sprawą od dłuższego czasu. Złodzieje specjalizowali się w kradzieżach pojazdów marek KIA i Toyota, wykorzystując do przestępstw samochody Audi Q3, A4 oraz Hyundai i30.
- komentuje policja. Złodzieje nie wiedzieli, że są obserwowani przez policję, która tylko czeka na ich ruch. Policja postanowiła ich zatrzymać już w Warszawie na al. Jerozolimskich.
Przeczytaj także: Wielkie zmiany dla kierowców. Trzy filary nowych przepisów
Podczas próby ucieczki złodzieje spowodowali kolizję, co umożliwiło szybkie zatrzymanie przez policjantów. Wcześniejsze działania grupy przestępczej obejmowały również kradzież Kię Proceed o wartości 110 tysięcy złotych.
Zatrzymani mężczyźni, którzy już wcześniej mieli na swoim koncie podobne przestępstwa, usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem. 24-latek odpowie także za dodatkowe wykroczenia drogowe. Sąd, na wniosek prokuratury, zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ. Złodziejom grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Wszyscy usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem pojazdu działając wspólnie i w porozumieniu. Sąd na wniosek prokuratora podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na 3 miesiące.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.