Model pierwszej generacji, wyprodukowany w 1976 roku, miał wolnossący silnik 1.6 z wtryskiem mechanicznym K-Jetronic. Ważący zaledwie 810 kg pojazd rozwijał moc 110 KM, dzięki której rozpędzał się do 100 km/h w 9,2 s. GTI szóstej generacji w stosunku do pierwowzoru osiąga prawie dwukrotnie wyższą moc (210 KM). Wraz z jej wzrostem zwiększyła się także masa samochodu. Większe nadwozie, naszpikowane elektroniką i dodatkami poprawiającymi komfort i bezpieczeństwo jazdy, sprawia, że pojazd waży obecnie niemal 1,4 tony. Trudno po ponad 30 latach ustosunkować się do ceny, ale porównując ją z cenami konkurencji – jest atrakcyjna. Trzydrzwiowy Golf GTI kosztuje obecnie 97 540 zł.

Tylko Opel pozwala spełnić marzenia o kompaktowym GTI tańszym niż VW. Astrę GTC 2.0 Turbo o mocy 200 KM można kupić już za 87 220 zł. Ford sprzedaje Focusa ST za kwotę podobną do ceny Golfa – 98 450 zł. Kompakt z Kolonii z doładowanym silnikiem o pojemności 2,5 litra osiąga przyzwoite 225 KM. Z niemal tym samym silnikiem (tu o mocy 230 KM) do walki staje Volvo C30 T5. Szwedzki sportowiec dostępny tylko z trzydrzwiowym nadwoziem kosztuje w podstawowej wersji prawie 102 000 zł. Podobną propozycją cenową kusi Honda, oferując 201-konnego Civica Type-R za 102 400 zł. Najmocniejszy, trzydrzwiowy Civic jako jedyny w tej grupie czerpie moc z wysokich obrotów. Konstruktorzy poszli różnymi drogami, ale cel przyświecał ten sam – zwycięstwo w klasie szybkich kompaktów.

VW Golf GTI - Sportowiec na co dzień

…jako sportowiec:Golf GTI klei się do asfaltu niczym auto wyścigowe. Hamuje precyzyjnie jak rajdowy mistrz, przyspiesza z zapierającą dech w piersiach łatwością, równomiernie wchodzi na obroty (nie licząc krótkiej przerwy „na wdech”, zanim zadziała turbosprężarka), doskonale brzmi i mimo przedniego napędu przekazuje bez problemów moc silnika na koła. Stoper pokazuje, jak efektywnie działają zastosowane rozwiązania. W sprincie i próbach elastyczności Golf nieco ustępuje znacznie mocniejszemu Focusowi, za to na naszym torze testowym pokonał konkurentów nawet o 3 sekundy. Jest przy tym łatwy w prowadzeniu i nie wykazuje żadnych trudnych do przewidzenia zachowań. Do charakteru auta pasuje doskonale zestrojony układ ESP, który zapobiega nadmiernym uślizgom nawet podczas gwałtownego przyspieszania przy wyjeździe z ostrych zakrętów.

…jako kompakt:GTI pozostaje Golfem. Jest więc funkcjonalne i uporządkowane. Miejsca nie brakuje ani z przodu, ani z tyłu. Sztywne, doskonale podpierające ciało fotele nadają się również na dłuższe trasy. Jazda Golfem to także: najlepsza widoczność, prosta obsługa, mimo sportowej natury komfortowe zawieszenie i przyjemnie cichy silnik – przynajmniej wtedy, gdy samochodów używamy do spokojnej jazdy po mieście. W dodatku jakość wykonania jest bardzo wysoka. Szkoda tylko, że kosztujący 97 540 zł sportowy kompakt Volkswagena nie został seryjnie wyposażony w radioodtwarzacz CD i MP3, czujniki parkowania, tempomat czy podgrzewane fotele. Na szczęście nie trzeba dopłacać za automatyczną klimatyzację i światła ksenonowe (występują po raz pierwszy w Golfie VI), a o bezpieczeństwo dba siedem airbagów (czołowe, boczne, kurtyny i kolanowy kierowcy).

Ford Focus ST - Ostry jak brzytwa

…jako sportowiec:W górnej części deski rozdzielczej znajdują się trzy dodatkowe zegary informujące o stanie oleju i ciśnieniu doładowania. Prędkościomierz Focusa ST został wyskalowany do 280 km/h. Wszystko  tylko na pokaz? Ależ skąd! Już w momencie uruchomienia potężny, głucho brzmiący, pięciocylindrowy silnik zaczyna sprawiać frajdę. W czasie jazdy imponuje tym, jak brutalnie rozwija swoją moc. Kierowca to słyszy i czuje. Napędzane koła przednie (seryjnie wyposażone w 18-calowe felgi) wyraźnie szarpią kierownicą – przyspieszanie Focusem ST na krętej drodze wymaga dużej koncentracji. Mimo dosyć bezpośredniego przełożenia układu kierowniczego precyzyjne prowadzenie nie jest łatwe. Przekazanie potężnego momentu obrotowego (320 Nm) na koła wykracza często poza możliwości przyczepności opon, zmuszając ESP do interwencji. Na torze oznacza to stratę czasu.

…jako kompakt:Niezależnie od tego, jak fajny jest silnik – każdego dnia drażni jego głuche dudnienie. W dodatku na skutek krótkich przełożeń skrzyni biegów Focus ST pali najwięcej wśród konkurentów (10,2 l/100 km). Przynajmniej jednak za pośrednictwem komputera pokładowego można nieco „zmiękczyć” charakterystykę układu kierowniczego, który przy ustawieniu sportowym wymaga używania sporej siły. Sztywne, zapewniające pewne podparcie ciała fotele Recaro nadają się do odbywania dalekich podróży. Focus ST nie odbiega funkcjonalnością od zwykłych wersji – oferuje 5 miejsc i pojemny kufer. Jeśli chodzi o standardowe wyposażenie, to Ford okazuje się skąpy: klimatyzacja ma sterowanie manualne, a radio odtwarzające pliki MP3 wymaga dopłaty. Na liście seryjnego wyposażenia brakuje świateł ksenonowych, które oferowane są standardowo w Golfie GTI.

Honda Civic Type-R - Ekstremalny sportowiec

…jako sportowiec:Żadne inne auto w tym porównaniu nie przyspiesza tak skutecznie bicia serca. Silnik Civica Type R chętnie wkręca się na obroty i przekracza bez oporów granicę 6 tys. obr./min, nabierając powyżej tej wartości temperamentu. Odcięcie następuje dopiero przy 8200 obr./min – motor warczy wtedy w taki sposób, jakby był niezadowolony, że przerwano mu w najciekawszym momencie. Po prostu sensacja! Wysokość momentu obrotowego nie należy do mocnych stron tego modelu, gdyż turbodoładowane silniki konkurentów są pod tym względem o wiele lepsze. W trakcie sprintu Honda Civic Type R pokazuje jednak swój potencjał, pokonując nawet znacznie mocniejsze Volvo. W ocenie prowadzenia zyskuje uznanie z powodu twardego zawieszenia i precyzyjnego układu kierowniczego. Pokonuje łuki niemal bez przechyłów i ostro wchodzi w zakręty, zachowując się przy tym neutralnie.

…jako kompakt:Trudno mówić o jakiejkolwiek amortyzacji drgań, gdyż twarde zawieszenie słabo filtruje nierówności nawierzchni. Głośny silnik zaczyna dokuczać już po przejechaniu kilku kilometrów. Ale przynajmniej, mimo swego sportowego, „coupépodobnego” wyglądu, Civic oferuje zaskakująco dużo miejsca w środku, zarówno dla pasażerów, jak i na bagaż (rekordowy kufer o pojemności 456 l). Kanapę można złożyć jednym ruchem ręki, uzyskując równą powierzchnię ładunkową. Widoczność z miejsca kierowcy jest jednak słaba, bo przeszkadza deformująca obraz dodatkowa tylna szyba. Jak to w Hondzie: przyjemności muszą kosztować. To najdroższy pojazd w porównaniu. Na szczęście wyposażenie jest niemal kompletne. Znajdziemy tu: 6 airbagów, klimatyzację automatyczną, światła ksenonowe, tempomat oraz czytnik nośników podłączanych do portu USB.

Opel Astra GTC 2.0 Turbo - Cicha petarda

…jako sportowiec:Na pierwszy rzut oka Oplowi brakuje „pazura”. Poza kilkoma aluminiowymi wstawkami wnętrze nie zachwyca. Wysoko umieszczone siedzisko sprawia, że kierowca czuje się, jakby siedział w aucie dostawczym. To się jednak zmienia, kiedy Astra GTC rusza. Co, tylko 200 KM? Subiektywnie wydaje się, jakby było ich znacznie więcej. Astra startuje, wyrzucając spod kół sporo dymu, i rwie się do przodu dzięki turbodoładowaniu. Niestety, dopiero na wysokich obrotach we wnętrzu słychać coś, co przypomina gang sportowej jednostki. Jednym naciśnięciem przycisku można zmienić charakterystykę auta – reaguje ono wtedy ostrzej na naciśnięcie gazu, a zawieszenie staje się sztywniejsze. Podczas omijania przeszkód Opel zachowuje się w sposób łatwy do przewidzenia. Układowi kierowniczemu brakuje jednak w środkowym położeniu odrobiny precyzji.

…jako kompakt:W wersji trzydrzwiowej Astra nie należy do najbardziej praktycznych przedstawicieli swego segmentu. Z przodu, z powodu wysokiej pozycji, pasażerowie mają ograniczoną swobodę ruchów, a mocno pochylone słupki A pogarszają widoczność. Z tylnymi słupkami jest wcale nie lepiej, w dodatku trudno usiąść na kanapie. Astra GTC zyskuje punkty za przyzwoity komfort jazdy, dobrze wyprofilowane fotele i zawieszenie skutecznie tłumiące nierówności. I to wszystko za najkorzystniejszą cenę: 200-konne GTC jest tańsze od rywali nawet o 15 tys. zł. Niską cenę wersji podstawowej tłumaczy ubogie wyposażenie. W Cosmo musimy dopłacać za: kurtyny powietrzne, klimatyzację automatyczną, system ESP, tempomat, światła ksenonowe, a nawet komputer pokładowy i światła przeciwmgielne. Po zsumowaniu cen dodatki kosztują łącznie ponad 10 tys. zł.

Volvo C30 T5 - Turystyczna wyścigówka

…jako sportowiec:Mimo że C30 T5 dysponuje tym samym silnikiem co Focus, tu sprawia on wrażenie mniej brutalnego, słabiej się rozkręca. Brakuje mu wybuchowego, sportowego charakteru. Po części wynika to z innych przełożeń skrzyni biegów. Przy prędkości 100 km/h, na szóstym biegu, silnik osiąga zaledwie 2 tys. obrotów, delikatnie i bez wysiłku mrucząc spod maski. Sympatycznie i komfortowo – ale nie jak rasowa wyścigówka. Szwedzkie auto to raczej klasyczne Grand Turismo z miękkim zawieszeniem, niezbyt sztywną karoserią i fotelami zapewniającymi umiarkowane trzymanie boczne z powodu zbyt gładkich obić. Pomiary potwierdzają naszą subiektywną ocenę – w niemal żadnej z dyscyplin Volvo C30 T5 nie dorównuje konkurentom. W próbach elastyczności wygrywają z nim nawet Opel i Volkswagen, wyposażone w czterocylindrowe silniki o mniejszym momencie obrotowym.

…jako kompakt:Tył małego Volvo C30 sam w sobie jest ciasny, jednak dodatkowo traci na praktyczności przez to, że zamontowano dwa pojedyncze siedzenia. W dodatku trudno z tyłu zająć pozycję, bo przejście jest wąskie. Bagażnik Volvo C30 to żart: za małą klapą zmieści się jedynie 251 litrów bagażu. Niejedno auto segmentu B oferuje więcej. Nieco leniwy układ kierowniczy i mało sztywne (jak na kompaktowe GTI) zawieszenie sprzyjają komfortowi codziennej jazdy po mieście. Sporym mankamentem auta jest jego cena. Już w podstawowej wersji Kinetic Volvo C30 T5 kosztuje 101 900 zł. Na liście wyposażenia seryjnego brakuje: świateł przeciwmgielnych, ksenonowych, komputera pokładowego, tempomatu i radia odtwarzającego pliki MP3. Jest za to standardowo: 6 poduszek powietrznych, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna oraz system DSTC (odpowiednik ESP).

PODSUMOWANIE

Volkswagen Golf GTI to udana konstrukcja za dobrą cenę. Bez obawy można nim wozić rodzinę na co dzień, a w weekend „upalać” na torze. Podobne cechy wykazuje Focus ST, z tym, że jest droższe i ma gorszą trakcję. Podoba mi się rasowa Honda Civic, ale nie jest tak wszechstronna, jak rywale.

red. Janusz Borkowski

Jeżeli liczy się frajda z jazdy, to nieważne, czy auto będzie najszybsze – wystarczy, by kierowca poczuł, że takie jest. Takiego wrażenia dostarczy niepowtarzalna i bezkompromisowa Honda Civic Type R. Ryku silnika przy 8 tys. obrotów nie da się niczym zastąpić!

red. M. Krasnodębski