Lamborghini Aventador LP700-4 jest lekki i mocny. Lekki? Tak, bo jest zbudowany z włókna węglowego wzmocnionego polimerem (po raz pierwszy w historii tej firmy). Szkielet nadwozia waży ledwie 147,5 kg, nadwozie 229,5 kg, a całe auto ledwie 1575 kg (o 90 kg mniej niż Murcielago, rozkład masy – 43:57). Tyle, co nic! Lambo jest także mocne – ma silnik 6,5 l V12 o mocy 700 KM. Tę moc przekazuje na cztery koła 7-biegowa skrzynia automatyczna. Osiągi? 2,9 s do setki i maksymalnie 350 km/h. Wow! Skąd pochodzi nazwa? Od byka, który w 1993 roku zdobył melodyjnie brzmiący tytuł Trofeo de la Peña La Madroñera. Skrzynia automatyczna jest o 40% szybsza niż zrobotyzowana przekładnia w Gallardo i waży tylko 70 kg. Skrzynia oferuje trzy tryby pracy ręcznej (komfortowy, sportowy i wyścigowy) oraz dwa tryby automatyczne. Z fajniejszych opcji dostępnych w tym modelu warto wspomnieć o czarnych kołach, przezroczystej pokrywie silnika oraz kolorowych zaciskach ceramicznych hamulców (400 mm z przodu, 380 mm z tyłu). Lamborghini Aventador LP700-4 mierzy 4780 m (o 2 mm więcej niż Ford Mondeo), 2030 mm szerokości i 1136 mm niższości. To wszytsko kosztuje 255 tys. euro bez podatków.