- Miasto Zittau w Saksonii wprowadziło monitory zaworów jako sposób na walkę z dłużnikami
- Urządzenia montowane na zaworach opon powodują powolne uciekanie powietrza, jeśli dłużnik ruszy autem i wcześniej nie ureguluje należności
- Metoda wzbudza kontrowersje, ale według miasta przynosi efekty, zmuszając dłużników do kontaktu z urzędem
Innowacyjny sposób rozwiązywania problemów zaległości finansowych, choć kontrowersyjny, przyniósł pierwsze rezultaty. Jak podaje Auto Bild, miasto liczące około 25 000 mieszkańców musi zmagać się z ponad 16,8 tys. niespłaconych należności, których łączna wartość wynosi około 2 mln euro. Według ratusza metoda ta przynosi zauważalne efekty – większość dłużników szybko kontaktuje się z urzędem i reguluje zaległe kwoty. Szczegółowe dane jednak nie zostały opublikowane.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo- Przeczytaj także: Rodzina pojechała na zakupy. Stracili pieniądze i wartościowe rzeczy. Cały weekend taki będzie
Urzędnicy ściągają długi, spuszczając powietrze z kół. Jak działają monitory zaworów?
Pomysł polega na zamocowaniu specjalnych urządzeń na zaworach opon samochodów należących do dłużników. Jeśli właściciel pojazdu zdecyduje się wyruszyć w drogę, mimo ostrzegawczych naklejek, urządzenie powoduje stopniową utratę powietrza, co doprowadzi do uszkodzenia opony po przejechaniu kilkuset metrów. Urządzenia można zdjąć jedynie za pomocą specjalnego klucza, który wydawany jest przez miasto po spłacie zadłużenia.
Metoda ta wzbudziła obawy organizacji związanych z bezpieczeństwem drogowym. ADAC ostrzega, że nagła utrata powietrza w oponie może generować ryzyko wypadku. Organizacja rekomenduje stosowanie bardziej tradycyjnych rozwiązań, takich jak zwykłe blokady na koła. Miasto Zittau broni jednak tej metody, wskazując na wyraźne znaki ostrzegawcze oraz odpowiedzialność kierowcy za podjęcie decyzji o ruszeniu pojazdem.
- Przeczytaj także: O tych zmianach kierowcy muszą wiedzieć. Wszystkie mają zacząć obowiązywać już od września
Zittau nie jest pierwsze. Inne miasta już wcześniej stosowały monitory zaworów
Zastosowanie monitorów zaworów w walce z zaległościami to strategia, którą wdrożyły również inne niemieckie miasta. Drezno, Görlitz czy Grimma od lat korzystają z tego rozwiązania. W Dreźnie w 2024 r. zablokowano 60 pojazdów, z czego 47 właścicieli zdecydowało się na uregulowanie należności.
Kto ma rację? Spuszczanie powietrza z opony jest ryzykowne
Mimo krytyki i obaw związanych z bezpieczeństwem, Zittau ocenia swoją strategię jako efektywną. Strażnicy miejscy podkreślają, że jest to ostateczna opcja, mająca zmotywować dłużników do działania. Trzeba jednak przyznać, że ADAC ma tu sporo racji. Istnieje bowiem ryzyko, że dojdzie do wypadku, który mógłby się wydarzyć przez spuszczenie powietrza z opony. Tym samym działania urzędników mogą spowodować, że poszkodowane zostaną postronne osoby. W tym kontekście bez wątpienia lepszym rozwiązaniem są blokady na koła, które nie tylko blokują samochód w miejscu, ale także są trudne do usunięcia przez właściciela pojazdu.
Z drugiej strony małe urządzenia montowane na zawory są na pewno o wiele tańsze i nie zajmują tak dużo miejsca w samochodach straży miejskiej. W Polsce na szczęście nie słychać, by ktoś wpadł na pomysł montowania podobnych urządzeń na wentyle opon w samochodach dłużników.