Yugo był jednym z największych eksportowych sukcesów motoryzacyjnych Europy Wschodniej, choć na Zachodzie szybko zyskał miano „najgorszego nowego auta świata”. Oparty na Fiacie 127, był tańszy i prostszy, ale też mniej niezawodny. W połowie lat 80. trafił nawet do Stanów Zjednoczonych, gdzie kosztował poniżej 4000 dol. Krytycy nie mieli litości – Yugo stał się symbolem kompromisów jakościowych i obiektem drwin. W Polsce z kolei był to pewnego rodzaju konkurent dla Fiata 125p, Poloneza, czy Łady Samary. My również testowaliśmy Yugo ponad 25 lat temu.
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: Słynna włoska firma rozważa powrót do silnika spalinowego. Czy pomoc przyjdzie z Polski?
Czy będzie nowe Yugo?
Aby zerwać z opinią o awaryjności, nowe Yugo od początku ma być poddane próbie - pięć egzemplarzy ma przejechać trasę z serbskiego Kragujevaca aż na Kilimandżaro w Tanzanii, nawiązując do historycznego przejazdu z 1975 r. Ten pokaz siły ma być jasnym sygnałem dla przyszłych klientów – nowy Yugo nie zamierza powtarzać błędów przeszłości.
Dziś Yugo powraca z zupełnie nową misją. Jak podkreślił Aleksandar Bjelić, przedsiębiorca i profesor z Belgradu, stojący za reaktywacją marki, Yugo musi udowodnić, że potrafi być wytrzymały i niezawodny. Ma bowiem być autem budżetowym i przystępnym w miejscach, gdzie transport samochodowy dale jest luksusem. W takich miejscach często również drogi nie są najlepszej jakości.
- Przeczytaj także: Tak wygląda nowy Maluch, jeszcze większe wrażenie robi Polonez. Marzenia o reaktywacji
Jakie silniki będą w Yugo?
Według zapowiedzi, pierwszy prototyp nowego Yugo 45 zostanie zaprezentowany podczas Belgrad Expo 2027. Produkcja seryjna ma ruszyć jeszcze w tym samym roku. Co istotne, nowe Yugo nie będzie szczytem najnowszych osiągnięć technologicznych, a pojazdem dla ludu. Dlatego za napęd będą odpowiadały silniki spalinowe - na Bałkanach i innych rejonach, gdzie Yugo było popularne, elektromobilność nie jest jeszcze dobrze rozwinięta, więc infrastruktura jest niewystarczająca. Nieoficjalnie silniki będą miały od 80 KM do nawet 130 KM.
Ile będzie kosztowało Yugo?
Choć do premiery samochodu jeszcze ponad rok, to już mówi się, że będzie to wyjątkowo atrakcyjnie wyceniony samochód, celujący w takie modele, jak Fiat Grande Panda czy Citroen C3. Nowe Yugo miałoby być wycenione na ok. 15 000 euro, czyli w okolicach 65 000 zł. Wcześniej mówiło się o kwotach rzędu 20 000 euro.
Samochód powstanie na bardzo uniwersalnej platformie, która będzie również przystosowana do pojazdów dostawczych i kabrioletu. Ten ostatni zresztą został pokazany na wizualizacji, choć biorąc pod uwagę popularność tego typu nadwozia, Yugo Cabrio może się okazać jedynie ciekawostką.
Nowe Yugo powstanie przy współpracy z gigantem
W kwestiach technologicznych nowy Yugo szuka wsparcia branżowych gigantów. W kuluarach mówi się o możliwej współpracy z koncernem Stellantis lub grupą Renault (Dacia). Kluczowe będzie wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań wielkoseryjnych, by utrzymać niskie koszty produkcji, a biorąc pod uwagę atrakcyjną cenę, jaką chce zaproponować producent, zarówno Renault, jak i Stellantis wydaje się dobrym partnerem.