• Nissan obiecują przestronniejszą i znacznie lepiej wykończoną kabinę nowego modelu Qashqai
  • Funkcje zdalnego monitoringu wykorzystano do nowej opcji śledzenia pojazdu w razie kradzieży
  • Dźwięki alarmów ostrzegawczych w samochodzie opracowano wspólnie z japońskim producentem i wydawcą gier

Nowy Nissan Qashqai - im bliżej premiery trzeciej generacji, tym mniej tajemnic. Tym razem producent zdradza szczegóły projektu kabiny oraz wyposażenia. Nietrudno zgadnąć czego na pewno nie zabraknie – wielu ekranów wysokiej rozdzielczości.

Nowy Nissan Qashqai - sprzedawcy będą mieli czym się chwalić

Jest się jednak czym chwalić. Kierowca skorzysta bowiem z ogromnego wyświetlacza przeziernego HUD (aż 10,8” na dane z nawigacji oraz układów wspomagających) oraz dwóch matryc, czyli cyfrowego kokpitu z ekranem o przekątnej 12,3” i ekranu dotykowego 9” w miejscu na radio multimedialne. Na szczęście opamiętano się w kwestii sterowania i zachowano sporo przycisków i pokręteł (wybór nagrań i stacji radiowych, głośność, podgląd mapy, kamera, menu) oraz tradycyjne sterowanie klimatyzacją. Nietrudno zgadnąć, że sprzedawcy w salonach będą zatem mogli się chwalić tym, że w Nissanie Qashqai sterowanie jest wygodniejsze niż w wielu modelach Grupy Volkswagena. Na tym jednak nie koniec.

Sprzedawcy zapewne pochwalą się także kwestiami łączności. Stąd m.in. pakiet Home-to-Car, czyli możliwość współpracy ze sterowaniem głosowym Amazon (Alexa) i Google (asystent głosowy). Przyda się choćby do tego, by przedyktować i wysłać adres do nawigacji w samochodzie (można także opracować i przesłać trasę złożoną z kilku punktów pośrednich). Nie zabrakło oczywiście integracji ze smartfonami (Android Auto oraz bezprzewodowy Apple CarPlay), bezprzewodowej ładowarki (pomieści nawet dużego Apple iPhone 12 Pro Max) i zdalnego sterowania Qashqai'em poprzez aplikację Nissan Connect.

Nowy Nissan Qashqai - namierzą auto w razie kradzieży

Poprzez telefon uruchomimy klakson, włączymy światła czy zablokujemy lub odblokujemy zamki w drzwiach. Sprawdzimy także, czy kierujący nie przekroczył zadanej prędkości (namiastka kontroli rodzicielskiej), dokąd jeździł (historia i analiza tras) oraz komunikaty o stanie technicznym auta (pojawią się, gdy konieczna będzie interwencja serwisu). Co więcej funkcje zdalnego monitoringu nowego Nissana Qashqai wykorzystano także do opcji śledzenia pojazdu w razie kradzieży (chyba, że złodzieje korzystają z zagłuszarki sygnału GSM) i szybkiego kontaktu z policją.

Oczywiście technologia to nie wszystko w Nissanie Qashqai'u. Stąd tak przyziemne rozwiązania jak cieńsze przednie słupki, by poprawić widoczność czy większy rozstaw osi, by zyskać więcej miejsca (nawet o 2,8 cm więcej na nogi z tyłu). Przekonstruowano fotele (sięgnięto nawet po rozwiązania inspirowane konstrukcjami amerykańskiej agencji kosmicznej NASA), by nie tylko wyższym, ale i niższym osobom było wygodniej. Nie zapomniano nawet o schowkach czy powiększeniu kieszeni w drzwiach (zamiast butelki 0,5 l zmieścimy 1,5 l).

Na koniec jeszcze jeden akcent – premium. Nissan zapowiada bowiem przytulniejszą i lepiej wykończoną kabinę. Nowy Qashqai zyskał zatem skórzaną tapicerkę Nappa (ponoć produkcja trwa aż 25 dni), fotele z masażem, wykończenie w kolorze fortepianowej czerni czy białe jednorodne oświetlenie (ma ponoć wpływ na poczucie prestiżu). Czy tyle wystarczy, by awansować wyżej? Pozostaje czekać i odliczać dni do premiery. Ta już niebawem.