Okazuje się, że w 2-milionowej stolicy nie ma miejsca na wyeksponowanie produkowanych w Polsce przed II wojną i po wojnie samochodów.

Dlaczego jednak Chlewiska? Bo jest tam oddział Muzeum Techniki – zabytkowa huta żelaza – oraz hale, które można było zaadoptować na potrzeby Muzeum Motoryzacji na emigraccji.

W Chlewiskach zabytkowe samochody stoją ściśnięte jak śledzie w beczce, nie można ich dokładnie obejrzeć z każdej strony, ale są pod dachem, w suchych pomieszczeniach i nie grozi im zalanie – jak to miało miejsce w tymczasowej siedzibie muzeum przy ul. Filtrowej w Warszawie.

Warto wybrać się do Chlewisk. Czy to specjalnie, aby obejrzeć produkowane kiedyś w Polsce samochody, czy też będąc przejazdem, np. z Warszawy do Krakowa. Wystarczy wtedy zboczyć z trasy, wjechać do Szydłowca i potem jeszcze kilka kilometrów. Zajmie to ok. 1,5 godziny.

Oto galeria części zbiorów motoryzacyjnych w Chlewiskach. Przedstawiamy w niej prototypy oraz ostatnie egzemplarze samochodów z warszawskiej FSO i z Lublina.