Logo

Ostatnie Pokolenie paraliżuje miasto. Radni stanowczy: trzeba je wyeliminować w takiej formie

Dodaj w Google
  • Aktywiści z Ostatniego Pokolenia paraliżują Warszawę, wywołując kontrowersje
  • Radni stolicy wypowiadają się krytycznie wobec działań aktywistów i nawołują do działania przeciwko protestom utrudniającym życie mieszkańców
  • Blokady dróg wywołują lawinę krytyki, m.in. wśród kierowców i mieszkańców
Ostatnie Pokolenie znów wywołuje mnóstwo kontrowersji. Ich najnowsze akcje, paraliżujące jedną z głównych dróg w Warszawie, wywołały lawinę komentarzy. Kierowcy i mieszkańcy nie szczędzili słów krytyki wobec aktywistów, którzy przyklejali się do jezdni, blokując w ten sposób ruch na całej drodze. Policja interweniowała, usuwając protestujących, wśród których znalazła się nawet osoba na wózku inwalidzkim. Radni stolicy nie szczędzą słów krytyki – zarówno prezydent Rafał Trzaskowski, jak i przedstawiciele różnych frakcji politycznych, wyrażają swój sprzeciw wobec metod działania grupy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Aktywiści Ostatniego Pokolenia paraliżują miasto. Radni nie pozostawiają suchej nitki na tych działaniach

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
W sieci pojawiły się nagrania, w tym dramatyczne sceny, gdzie zdesperowany kierowca, przewożący żonę do szpitala, ciągnie za sobą opierającego się protestującego, by udowodnić, że nie bez powodu się spieszy. Prezydent Trzaskowski, pytany o incydenty, podkreślił, że blokady są nie tylko szkodliwe dla sprawy, ale i niezgodne z prawem, a władze miasta w takich sytuacjach reagują z pełną stanowczością.
Tomasz Herbich, radny PiS, domaga się zdecydowanych działań wobec Ostatniego Pokolenia, w tym zaprzestania wszelkiej współpracy i wsparcia finansowego. "Jest to niedopuszczalne, aby w taki sposób, szkodliwy dla mieszkańców, realizować cele i to niezależnie od tego, jak oceniamy te cele. Takie formy protestu, które bezpośrednio uderzają w mieszkańców Warszawy, powinny spotkać się z kategoryczną odpowiedzią" - podkreślił radny w rozmowie z PAP.

Ostatnie Pokolenie uniemożliwia normalne funkcjonowanie miasta

Z kolei Sławomir Potapowicz, wiceprzewodniczący Rady Warszawy wskazuje na konieczność zachowania granic w protestach, by nie wywoływać niepokoju społecznego.
"Ja bardzo krytycznie podchodzę do tych działań, które są podejmowane przez Ostatnie Pokolenie. Tym bardziej, że jeśli chodzi o prezydenta Trzaskowskiego i rządzącą w Warszawie Koalicję Obywatelską, to wykonywane jest mnóstwo działań proekologicznych i takich, które mają poprawić jakość życia mieszkańców, w szczególności walki ze smogiem. W związku z tym dziwi mnie to, że ci młodzi ludzie, w sposób szczególny, tak niepokoją mieszkańców Warszawy, uniemożliwiając im dojazd do pracy, czy też normalne funkcjonowanie i poruszanie się po stołecznych drogach" - powiedział Potapowicz dla PAP.
W kwestii finansowania organizacji Potapowicz przypomina o procedurach dotacyjnych, które są otwarte dla wszystkich spełniających określone kryteria.

Taki radykalny protest nie sprzyja dialogowi

Z kolei Melania Łuczak z Miasto Jest Nasze, wiceprzewodnicząca Rady Warszawy, podkreśla, że radykalna forma protestów nie sprzyja dialogowi, a potrzebne są konstruktywne działania prowadzące do realnych zmian.
Od 25 listopada Ostatnie Pokolenie blokuje Warszawę, wchodząc na Wisłostradę, i inne arterie stolicy. Jak przypomina PAP, aktywiści są odpowiedzialni m.in. za oblanie barwnikiem pomnika warszawskiej Syrenki, czy opóźnienie startu pierwszej w sezonie gonitwy na Torze Służewiec.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!