Logo

Piłkarz Liverpoolu Diogo Jota zginął w wypadku. "Marca": świadkowie nie zgadzają się ze śledczymi

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Portugalski piłkarz Liverpoolu Diogo Jota oraz jego brat Andre Silva zginęli w wypadku samochodowym na hiszpańskiej autostradzie.
  • Przyczyną wypadku mogła być pęknięta opona, co spowodowało, że auto zjechało z drogi i zapaliło się.
  • Śledczy sugerują, że piłkarze mogli przekraczać dozwoloną prędkość, jednak świadkowie twierdzą, że jechali normalnie.
  • Diogo Jota miał 28 lat i był wielokrotnym reprezentantem Portugalii, a jego pogrzeb odbył się 5 lipca.
  • W wypadku brał udział wypożyczony Lamborghini Huracan, które jest supersamochodem o dużej mocy.
Do śmiertelnego wypadku doszło na autostradzie 52 na wysokości miejscowości Cernadilla w północno-zachodniej Hiszpanii. W komunikatach medialnych jako możliwą przyczynę wypadku podaje się pęknięta oponę, która spowodowała wypadnięcie pojazdu z jezdni podczas manewru wyprzedzania. Diogo Joty ani jego brata Andre Silvy nie udało się uratować.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google

Śledczy podają możliwą przyczynę wypadku Diogo Joty. Relacje świadków im przeczą

Aktualizacja: Już drugi raz aktualizujemy ten akapit o możliwych przyczynach wypadku, ponieważ robi się ciekawie. Najpierw hiszpańscy śledczy podali, że z ich ustaleń wynika, że piłkarze znacznie przekraczali dozwoloną prędkość. Przy ograniczeniu na autostradzie 120 km na godz. mieli jechać dużo szybciej. Tak przynajmniej mówią najnowsze ustalenia. Nadmierna prędkość to aktualnie najczęściej wskazywany powód wypadku. Niedługo powinniśmy poznać oficjalne ustalenia policjantów. W międzyczasie "Marca", a więc znana hiszpańska gazeta, dotarła do relacji świadków. Ci pod nazwiskiem zarzekają się, że Lamborghini jechało normalnie.

Pojazd poruszał się spokojnie, nie przekraczał dozwolonej prędkości.

Rodzina ma moje słowo, że jechali spokojnie. Widziałem markę i kolor samochodu, gdy mnie wyprzedzali

Pozostaje więc czekać na oficjalny koniec śledztwa, widać jednak, że sprawa jest tak medialna, że piłkarskie media będą jeszcze drążyć. Nie zdziwimy się, jeśli opublikują kolejne ustalenia, zanim dowiemy się, co stało się naprawdę.
Piłkarze jechali wypożyczonym Lamborghini Huracanem. Nie podano, jak to dokładnie wersja, ale niezależnie od tego, Huracan to supersamochód z prawdziwego zdarzenia. Napędza go silnik V10 o pojemności 5,2 i mocy od 580 do 640 KM. Pierwsza setka na liczniku to kwestia około trzech sekund, a prędkość maksymalna przekracza 300 km na godz.
Jota od września 2020 r. grał w angielskiej drużynie FC Liverpool. Był też wielokrotnym reprezentantem Portugalii.
Nagranie z miejsca zdarzenia opublikował "El Mundo Castilla y Leon". Widać na nim wrak kompletnie rozbitego i spalonego pojazdu oraz wiele porozrzucanych części.
Diogo Jota miał 28 lat. Pod koniec czerwca Portugalczyk wziął ślub ze swoją partnerką, z którą miał troje dzieci. W sobotę 5 lipca został pochowany, a w pogrzebie wzięły udział najważniejsze osoby z portugalskiej piłki.
1750
10
9
4
4

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!