Saga o ursynowskim odcinku Południowej Obwodnicy Warszawy zdaje się nie mieć końca. Kierowcy z niecierpliwością czekają na otwarcie tunelu pod Ursynowem, ale wydłuża się proces testów i odbiorów. Teraz pojawiła się kolejna przeszkoda, czyli niespełniająca wymagań nawierzchnia przed wjazdem do tunelu.

POW – remont przed otwarciem

"W trakcie odbiorów wykryliśmy nieprawidłowości w nawierzchni betonowej ułożonej poza tunelem. To 400-metrowy odcinek lewego i środkowego pasa ruchu jednej jezdni trasy głównej po wschodniej stronie węzła Ursynów" – przekazała PAP Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka warszawskiego oddziału GDDKiA. "Są one zlokalizowane […] na jednej jezdni pomiędzy zjazdem z trasy S2 na ulicę Branickiego i wjazdem do tunelu" – doprecyzowała.

Wykonawca tego fragmentu wymieni felerną nawierzchnię na własny koszt w ramach opracowanego programu naprawczego. Zdaniem GDDKiA rozbiórka tego odcinka zakończy się przed niedzielą 19 września, a położenie nowej warstwy betonu zajmie około tygodnia. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, remont fragmentu trasy (przypomnijmy: nieoddanego jeszcze do użytkowania!) skończy się wcześniej niż wrzesień. No właśnie, "jeśli".

POW – w czym (znowu) problem?

W przebadanej mieszance, która została wykorzystana do położenia nawierzchni na pechowym odcinku, stwierdzono "brak mrozoodporności". Pochodzące z odwiertów, polane trzyprocentowym roztworem chlorku sodu (symulacja odladzania) próbki nie przeszły pomyślnie 56 cykli naprzemiennego zamrażania i rozmrażania w specjalnej komorze.

"Wynik otrzymujemy poprzez określenie ubytku masy badanych próbek i na tej podstawie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy beton posiada odpowiednią kategorię odporności na cykliczne zamrażanie i rozmrażanie w obecności soli odladzających" – wyjaśniła Tarnowska. To metoda badań, która została opracowana w Szwecji i jest stosowana w wielu krajach europejskich.

POW – kiedy otwarcie?

Czy wykryte przez GDDKiA nieprawidłowości znowu przesuną termin oddania trasy do użytkowania? Przypomnijmy, że pierwotnie obwodnica miała być gotowa w sierpniu 2020 r. Tak się jednak nie stało i w grudniu 2020 r. został otwarty tylko 15-kilometrowy odcinek inwestycji między węzłami Warszawa-Wilanów a Lubelska. Co prawda z mostem nad Wisłą, ale jednak bez równie ważnego tunelu.

Po tym opóźnieniu inwestor obiecywał, że pierwsi kierowcy przejadą pod Ursynowem w drugim kwartale br. Tymczasem na POW nie było jeszcze nawet kontroli Państwowej Straży Pożarnej. Od kilku miesięcy drogowcy utrzymują, że otwarcie nastąpi "jesienią". Który miesiąc dokładnie mają na myśli? Tego nie wiadomo. A to zła informacja, wszak kalendarzowa jesień trwa przecież do 21 grudnia...