• Auto przygotowane do słynnego wyścigu Pikes Peak w górach Kolorado, gdzie różnica wzniesień wynosi 144 m, a sam szczyt leży na wysokości 4302 m
  • Spektakularny pojazd nawiązuje do słynnego Porsche wyścigu z Le Mans z 1971 r.
  • Brutalna moc 1400 KM z 4,0-litrowego boksera biturbo wprawia w ruch sportowy bolid o masie zaledwie 1 tony
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onetu

Na widok nowego samochodu Kena Blocka cisną się na usta epitety: przesadzone, brutalne, zwariowane. Porsche Hoonipigasus ma wzbudzać właśnie takie emocje, bo ani Ken Block, ani Hoonigan nie specjalizują się w zwykłych pojazdach. Amerykański kierowca rajdowy chce tym autem wyruszyć na "Race to the Clouds" podczas osławionego, arcytrudnego wyścigu Pikes Peak 22 czerwca 2022 r. Rzucająca się w oczy stylistyka jedynego w swoim rodzaju Porsche 911 nie została wybrana przypadkiem.

Kolor samochodu Kena Blocka mocno przypomina słynną "różową świnkę", jedno z najsłynniejszych Porsche wszech czasów, dokładnie rzecz biorąc – Porsche 917/20, które w 1971 r. wystartowało w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Natomiast kształt nadwozia Hoonipigasusa nawiązuje do Porsche 964.

W Porsche Hoonipigasusie wszystko zostało jeszcze wyolbrzymione i przerysowane. Nie tylko przedni spoiler i nadkola są tutaj ponadwymiarowe. Z tyłu umieszczono chyba największe skrzydło, jakie kiedykolwiek miała "911-tka".

Porsche Hoonipigasus Kena Blocka – tym razem się uda?

Równie, a może nawet bardziej widowiskowy jak stylistyka Porsche Kena Blocka jest jego silnik. Umieszczony centralnie podwójnie turbodoładowany bokser 4.0 rozwija oszałamiającą moc 1400 KM! Dodajmy jeszcze, że ten tabun koni mechanicznych napędza zaledwie 1000-kilogramową masę! Napęd na 4 koła ma pomóc w sprawnym wspinaniu się pod wysoką górę.

Dla Kena Blocka – kierowcy rajdowego, znanego także z upodobania do driftingu – tegoroczny start w "Race to the Clouds" nie jest pierwszą próbą zmierzenia się z Pikes Peak. W 2005 r. wyruszył na trasę wyścigu rajdowym samochodem grupy N, a od 2017 r. był tam obecny ze swoim również 1400-konnym Fordem Mustangiem Hoonicornem RTR V2. Ponieważ Ford pomyślany jest raczej jako samochód do driftingu, a mniej do ścigania się, Ken Block nigdy za bardzo nie liczył na zwycięstwo. W czerwcu dzięki Porsche Hoonipigasusowi ma się to zmienić!