Fiat Ducato od wielu lat stanowi jedną z najpopularniejszych baz do budowy samochodów kempingowych. Na rynku wtórnym nie brakuje jednak egzemplarzy mających ponad 20 lat, a w ich przypadku stan części mieszkalnej bywa znacznie ważniejszy od przebiegu czy kondycji samego silnika. Przekonali się o tym Fernando i Ana, którzy od trzech lat mieszkają w 27-letnim kamperze zbudowanym na bazie Ducato Maxi z jednostką 2.8.
Jak wyglądał remont starego kampera na bazie Fiata Ducato?
Ich samochód z zewnątrz nie zapowiadał szczególnie poważnych problemów. Niedługo po rozpoczęciu podróży okazało się jednak, że do jednej ze ścian zabudowy przedostaje się woda. W przypadku starszego kampera taka usterka może oznaczać konieczność rozebrania dużej części wnętrza, wymiany elementów konstrukcyjnych oraz ponownego uszczelnienia poszycia. Para zdecydowała się przeprowadzić wszystkie prace samodzielnie, żeby oszczędzić pieniądze z niewielkiej emerytury.
Naprawa rozpoczęła się od demontażu mebli, okładzin ściennych i pozostałych elementów wyposażenia znajdujących się w pobliżu przecieku. Dopiero po odsłonięciu konstrukcji właściciele mogli sprawdzić, jak daleko sięga uszkodzenie i które materiały wymagają wymiany. To istotny etap, ponieważ wilgoć w kamperze często rozchodzi się pod wykładziną lub laminatem, pozostając przez długi czas niewidoczna.
Fernando i Ana nie ograniczyli się do usunięcia jednej nieszczelności. Przy okazji odnowili zewnętrzne poszycie pojazdu, naprawili ścianę, wymienili umywalkę w łazience oraz zajęli się instalacją elektryczną. W praktyce był to więc remont obejmujący zarówno zabudowę mieszkalną, jak i elementy wpływające na bezpieczne użytkowanie samochodu.
Prace trwały pięć miesięcy. Właściciele przyznają, że był to intensywny i wymagający okres, jednak samodzielna naprawa pozwoliła im dokładnie poznać konstrukcję pojazdu. W starszym kamperze ma to duże znaczenie, ponieważ dostępność części do zabudowy bywa ograniczona, a wiele problemów trzeba rozwiązywać indywidualnie.
- Przeczytaj także: Gdzie zatrzymać się przy znaku STOP? Wielu kierowców robi to źle
Ile kosztował remont starego kampera?
Całkowity koszt materiałów i przeprowadzonych prac miał wynieść 1631 euro. To niewielka kwota, biorąc pod uwagę zakres remontu, choć trzeba pamiętać, że właściciele nie wliczyli do niej wartości własnej pracy. Przy pięciu miesiącach spędzonych na odbudowie zabudowy właśnie robocizna stanowiłaby prawdopodobnie największą pozycję na fakturze profesjonalnego warsztatu.
Dla porównania, samo lakierowanie kampera zostało wcześniej wycenione na ponad 3000 euro. Różnica pokazuje, ile można zaoszczędzić, wykonując prace we własnym zakresie, ale nie oznacza, że podobny remont zawsze uda się zamknąć w takim budżecie. Koszt zależy między innymi od stopnia zawilgocenia konstrukcji, rodzaju zastosowanych materiałów, powierzchni naprawianej ściany oraz stanu instalacji.
Samodzielna renowacja wymaga również odpowiedniego miejsca, narzędzi i czasu. Błędy popełnione podczas uszczelniania mogą szybko doprowadzić do ponownego pojawienia się przecieku, dlatego kluczowe jest nie tylko usunięcie widocznych skutków wilgoci, lecz także znalezienie miejsca, przez które woda dostaje się do wnętrza.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Mam potwierdzenie mojej tezy. Autostrady nie dla jeżdżących normalnie
Czy mieszkanie w kamperze rzeczywiście jest tańsze?
Po zakończeniu remontu Fiat Ducato stał się dla pary całorocznym domem. Fernando i Ana zrezygnowali z kosztów związanych z utrzymaniem tradycyjnej nieruchomości, garażu oraz części stałych opłat. Korzystają również z paneli fotowoltaicznych, które pozwalają ograniczyć zapotrzebowanie na energię pobieraną z zewnętrznej sieci.
Nie oznacza to, że życie w kamperze jest całkowicie pozbawione wydatków. W budżecie trzeba uwzględnić paliwo, ubezpieczenie, obsługę techniczną, naprawy części samochodowej i mieszkalnej, wymianę opon, opłaty za postoje oraz uzupełnianie gazu i wody. W starszym pojeździe warto mieć także rezerwę na awarie, które mogą pojawić się bez większego ostrzeżenia.
W przypadku Fernando i Any bilans okazał się jednak korzystny. Jak twierdzą, po przeprowadzce do kampera pod koniec miesiąca zostaje im więcej pieniędzy niż wtedy, gdy mieszkali w domu. Równie istotna jest dla nich możliwość swobodnego zmieniania miejsca postoju, odwiedzania niewielkich miejscowości i podróżowania poza najbardziej zatłoczonymi trasami.