Zapowiedzi zamknięcia centrów miast, obowiązkowe akcje aktualizacji oprogramowania i ogólnie fatalna atmosfera wokół diesli, postrzeganych ostatnio jako gigantyczne zagrożenie dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzi – to wszystko sprawiło, że w ostatnich latach sprzedaż aut z silnikami wysokoprężnymi znacząco spadła. Doszło do tego, że analitycy zaczęli ostrzegać, że tak gwałtowna rezygnacja z diesli może przynieść efekty odwrotne od oczekiwanych, np. przez to zjawisko nie uda się zrealizować zakładanych wcześniej celów w dziedzinie redukcji emisji dwutlenku węgla.

Emisja dwutlenku węgla jest wprost powiązana ze zużyciem paliwa, a z tym, że diesle nadal w warunkach rzeczywistych palą wyraźnie mniej od „benzyniaków”, a nawet od wielu hybryd, nie ma co dyskutować – mimo olbrzymiego postępu w dziedzinie silników z zapłonem iskrowym, nadal tak po prostu jest. Wygląda jednak na to, że niekorzystny dla diesli trend się zatrzymał, a przynajmniej znacząco zwolnił – tak przynajmniej wynika z danych prezentowanych przez niemiecki portal branżowy Automobilwoche.

Firmy znów sprzedają więcej diesli

Foto: Adam Mikuła / Auto Świat
Silnik TDI – w wielu modelach nadal popularniejszy od wersji benzynowych

Spośród 15 marek sprzedających w Niemczech, najwięcej aut z silnikami Diesla, w przypadku aż siedmiu udział „ropniaków” ostatnio wyraźnie wzrósł. O ile w ubiegłym roku np. mniej niż 40 proc. aut marki Volkswagen było sprzedawanych z dieslem pod maską, to w kwietniu 2019 roku udział wersji wysokoprężnych wzrósł do 49 proc.! O ile ogólna sprzedaż modelu VW Golf na niemieckim rynku spadła w ubiegłym roku o ok. 10 proc., to diesli sprzedało się o ok. 25 proc. więcej! Niemieccy nabywcy chętniej niż w zeszłym roku wybierali wersje wysokoprężne również w takich modelach jak m.in. Passat (wzrost udziału z 64 do 85 proc.), Skoda Superb (wzrost z 65 do 85 proc.), VW Tiguan (z 49 do 67 proc.).

Ten trend nie dotyczy jednak wszystkich marek koncernu, np. w przypadku Audi w ubiegłym roku 45,7 proc. wszystkich sprzedawanych aut było wyposażone w silniki diesla, to według aktualnych danych, udział ten spadł do niespełna 33 proc.. W całych Niemczech w kwietniu zarejestrowano np. tylko 19 sztuk modelu Audi A6 z silnikiem TDI.

Volvo ma być elektryczne, na razie jest głównie wysokoprężne

Volvo od dłuższego już czasu głośno deklaruje zamiar rezygnacji z silników Diesla, a nawet z napędu spalinowego w ogóle – koncern pokłada nadzieję w napędzie elektrycznym. Najwyraźniej jednak nabywcy aut tej marki na razie jednak oczekują czegoś innego. Aż 61 proc. aut marki Volvo sprzedawanych na niemieckim rynku to diesle! Biorąc pod uwagę skromną ofertę benzyniaków tej marki i ich powszechnie znany apetyt na paliwo, takie wyniki nie powinny dziwić. Powstaje jednak pytanie, jak zachowają się miłośnicy Volvo, kiedy diesli w ofercie zabraknie?

Foto: Piotr Szypulski / Auto Świat
Volvo V60 D4 Inscription

Taki sam udział wersji z silnikami wysokoprężnymi ma na niemieckim rynku również Fiat. Jak się można łatwo domyślić, olbrzymi udział w tym wyniku ma Fiat Ducato, który jest sprzedawany niemal wyłącznie jako diesel.