Największą z nich stanowił Mercedes-AMG Project One, który we Frankfurcie miał światową premierę. Ten ekstremalny sportowy samochód powstał na okrągły jubileusz 50-lecia AMG. Odsłonił go sam Lewis Hamilton. Obecność utytułowanego kierowcy Formuły 1 była nieprzypadkowa, bowiem Project One otrzymał technikę wprost z bolidu F1.

Supersamochody skradły show we Frankfurcie

Moc hybrydowego układu napędowego wynosi 1000 KM! Osiągi są niesamowite. Sprint od 0 do 200 km/h trwa mniej niż 6 sekund! Samochód o takich możliwościach potrzebuje specjalnych opon. W tym przypadku to od nich zależy najwięcej. Mercedes-AMG zaufał doświadczonej w motorsporcie firmie Michelin. Francuski producent przygotował dedykowane do tego modelu opony Michelin Pilot Sport Cup 2, w rozmiarze 285/35 ZR 19 na przednie koła i 335/30 ZR 20 na tylne. Co ciekawe, wszystkie 275 egzemplarzy Mercedesa-AMG Project One już wyprzedano!

Równie duży podziw wśród zwiedzających budził rekordowy Bugatti Chiron. Producent do swojego flagowego modelu wysokich osiągów zaufał również marce Michelin, która spełnia wysokie wymagania bezpieczeństwa przy supersamochodach. Następca słynnego Vayrona z 8-litrowym silnikiem W16 imponuje osiągami. Pierwsze 100 km/h pojawia się na liczniku już po 2,4 s! Chiron ustanowił niedawno rekord świata w przyspieszeniu od 0 do 400 km/h. Pojazd prowadzony przez Pablo Montoyę zrobił to w czasie 32,6 s na dystansie zaledwie 2621 metrów!

Supersamochody skradły show we Frankfurcie

Wyhamowanie z tej zawrotnej prędkości do zera trwało 9,3 s na odcinku 491 m. Był to ogromny wysiłek dla maszyny oraz opon, które musiały sprostać maksymalnym obciążeniom. Przy prędkości 400 km/h siła odśrodkowa przekształca jeden gram kauczuku w 3600 gramów.

Zejdźmy na ziemię. Interesującym i nieco bardziej przystępnym modelem, który zadebiutował podczas targów, jest Porsche 911 GT3 z pakietem Touring. W tym wydaniu sportowe coupe z Zuffenhausen nie ma krzykliwego tylnego spoilera. Klasyczne nadwozie skrywa jednak technikę ze sportu samochodowego. Auto napędza sześciocylindrowy bokser o pojemności 4 litrów i mocy 500 KM, pochodzący z wyścigowych odmian 911 RSR i 911 GT3 Cup. Auto może przyspieszyć do „setki” w 3,9 s. Wiele zależy od umiejętności kierowcy, ponieważ silnik współpracuje z ręczną skrzynią biegów, oraz od opon, które muszą walczyć o trakcję. I tutaj również Porsche zdecydowało się na produkt Michelin.

Supersamochody skradły show we Frankfurcie

Kolejny niemiecki koncern wystawił długo wyczekiwany model. Mowa o BMW i wyczynowej limuzynie M5, która po raz pierwszy została wyposażona w odłączany napęd na cztery koła. Teraz bardziej nadaje się do codziennej jazdy, nie tracąc z dynamiki jazdy podczas sportowej jazdy po torze. Auto wyposażono w nowy model Michelin Pilot Sport 4S, zapewniający lepszą przyczepność i precyzję kierowania na suchej i mokrej nawierzchni. Silnik V8 biturbo o pojemności 4,4 litra generuje moc 600 KM. Nowe M5 osiąga pierwszą „setkę” po 3,4 s.

Najwięksi producenci do swoich najmocniejszych samochodów wybrali firmę Michelin, która ma ugruntowaną pozycję w sporcie samochodowym i w segmencie aut o wysokich osiągach. Tutaj nie ma miejsca na półśrodki – liczą się tylko najlepsze parametry, które przekładają się na imponujące osiągi maszyn. Doświadczenie z motorsportu przekłada się również na standardowe modele opon. Po okresie testów i potwierdzeniu swoich możliwości i wytrzymałości w sporcie, nowinki techniczne i wszelkie udoskonalenia trafią do naszych samochodów. Dlatego tak ważne jest testowanie opon w jak najbardziej ekstremalnych warunkach i bogate doświadczenie ich producenta, które następnie zwiększają poziom bezpieczeństwa na drodze.