GDDKiA wybrała już wykonawców prac, dzięki którym możliwe będzie włączenie do ruchu opóźnionej obwodnicy Częstochowy, czyli ważnego fragmentu autostrady A1, dzięki któremu ominiemy zatłoczoną drogę krajową numer 1. Udostępnienie tego odcinka kierowcom ma mieć miejsce jeszcze w tym roku, o czym nieustannie w swoich komunikatach przypomina GDDKiA.

Foto: GDDKiA
Autostrada A1 Tuszyn-Pyrzowice, odcinek F

Trwa już budowa nawierzchni opóźnionego odcinka A1 , mają też miejsce prace nad ukończeniem budowy obiektów inżynieryjnych (wiadukty, przepusty etc.). Teraz rozpocznie się też montaż barier ochronnych, będzie też wykonane oznakowanie poziome i pionowe. Będą również montowane ogrodzenia. To ostatnie wykona firma Gramar z Lublińca (koszt 11,3 mln zł) - termin ukończenia prac to koniec grudnia. Z kolei bariery ochronne wykona PPUH Prowerk z Krakowa - za 14,5 mln zł. Tu również termin wykonania prac to maksymalnie dwa miesiące. Oznakowanie pionowe i poziome wykona zaś firma GZD z Jonkowa za 22,8 mln zł - także do końca roku.

Wszystko wskazuje na to, że kierowcy faktycznie będą mogli skorzystać z nowego fragmentu autostrady A1, omijając Częstochowę i jadąc autostradą aż do Pyrzowic. Niestety "udostępnienie kierowcom" nie oznacza, że obwodnica Częstochowy będzie pełnowartościową autostradą. Niestety, nadal będą na niej obowiązywać ograniczenia prędkości, będą też na pewno pojawiać się zwężenia. Prace budowlane i wykończeniowe potrwają bowiem jeszcze co najmniej kolejne pół roku - do 30 czerwca 2020 roku.