O tym egzemplarzu pisaliśmy już w ubiegłej dekadzie. Najpierw w 2016 r., kiedy to Toyota była w opłakanym stanie i trafiła na sprzedaż w Polsce za 2,1 tys. zł. Rok później auto znów było przedmiotem ogłoszenia. Tym razem można było je kupić za 77 tys. zł. Jak to możliwe, że cena tak bardzo wzrosła? Odpowiedź jest prosta. Znalazł się śmiałek, który wstawił Celicę do garażu i zajął się przywróceniem jej do stanu fabrycznego. Pochłonęło to setki godzin pracy. Za to części, które posłużyły do odbudowy samochodu "człowieka z miasta" były w 100% oryginalne.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

W 2022 r. pojazd ponownie jest na sprzedaż. Tym razem za 51 tys. zł. Obecny właściciel jest w posiadaniu żółtego auta od czterech lat. Jak mówi, w tym czasie samochód głównie stał w garażu. On sam przejechał nim zaledwie niecałe 2 tys. km. Właściciel zapewnia, że auto jest odrestaurowane, oraz że posiada wiele faktur, aby to udowodnić. Oprócz tego wraz z samochodem jest umowa kupna-sprzedaży, na której widnieją kultowe numery rejestracyjne znane z filmu "Chłopaki nie płaczą". Obecnie Celica ma inną rejestrację - jest zarejestrowana na "żółtych tablicach". Czy znajdą się chętni?

Toyota Celica VI generacji jest uznanym modelem wśród fanów japońskich coupé. Najbardziej cenione egzemplarze GT wyposażone w silnik o pojemności dwóch litrów, mocy 170 KM i oczywiście wersje GT4 z silnikiem o mocy 242 KM i napędem na cztery koła. Pod maską opisywanego egzemplarza znajduje się standardowa jednostka o pojemności 1.8 l generująca 118 KM przenoszonych na przednią oś.

Zdjęcia archiwalne: