Logo

Szeryf szybko odnalazł "skradzione" auto. Nie mógł uwierzyć, co było w środku

Dodaj w Google
Aż chciałoby się napisać, że "takie rzeczy, to tylko na Florydzie". Tym razem jednak do nietypowej sytuacji doszło w Arizonie, w hrabstwie Yavapai. Tamtejszego szeryfa wezwano w sprawie kradzieży samochodu.
Kiedy dotarł na miejsce, szybko okazało się, że auta nie ukradziono. Rozwiązanie było znacznie bardziej zaskakujące. W środku pojazdu utknęło... dzikie pekari. Zwierzę weszło do środka kombi Subaru (najprawdopodobniej Legacy lub Outback — na zdjęciach trudno rozpoznać, który to model) przez klapę bagażnika, który roztargniony najwyraźniej właściciel auta zostawił otwartą na noc.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pekari, wchodząc do środka, zatrzasnęło klapę. Jej "ofiarą" padła paczka chrupek. Zwierzę, nie mogąc się wydostać, spanikowało i zdemolowało deskę rozdzielczą, drzwi pasażera oraz przełączyło wybierak skrzyni biegów w pozycję N. "Uwolnione" Subaru najzwyczajniej w świecie stoczyło się z podjazdu, na którym stało, przejechało przez ulicę, aż zatrzymało się pod rosnącymi nieopodal drzewami. Szeryf z Yavapai, który odnalazł zgubę, uwolnił pekari i pozwolił mu uciec. Cała sprawa zakończyła się więc pomyślnie — ucierpiało tylko wnętrze Subaru.
Przy okazji policja z Yavapai przypomniała, że ze względu na swoje bezpieczeństwo, choć to kuszące, lepiej nie dokarmiać dziko żyjących pekari, bo wabi je to w okolice zamieszkane przez ludzi.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!