Dla właścicieli aut garaż wydaje się naturalnym schronieniem przed mrozem. Jednak nieogrzewane pomieszczenia mogą zamienić się w prawdziwe pułapki zimna. Powietrze w zamkniętym garażu niemal nie krąży, przez co nocą temperatura spada, często poniżej tej na zewnątrz. Efekt? Silnik i akumulator są wystawione na długotrwałe, niskie temperatury, co znacząco utrudnia poranny rozruch. Co ważne, może to być spory problem dla właścicieli diesli, kiedy temperatura na zewnątrz jest bliska -20 st. C. W garażu może ja nawet przekroczyć, a to zwiastuje problemy.
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: Zima trzyma. Pięć sprawdzonych trików dla kierowców
Zimą lepiej trzymać samochód w garażu czy na dworze?
Wyjątkowo dotkliwe staje się to po kilku dniach silnego mrozu. Garaż, zamiast chronić, zatrzymuje zimno niczym lodówka. Tymczasem na dworze, dzięki wiatrowi i promieniom słońca, temperatura potrafi nieznacznie wzrosnąć nawet w środku zimy. W rezultacie samochód stojący na zewnątrz bywa mniej "przemrożony" niż ten ukryty za zamkniętymi drzwiami.
Oczywiście wszystko zależy od danego garażu. Jeśli jest to typowy "blaszak", to na słońcu może się on nagrzewać, zwiększając nieco temperaturę wewnątrz. Inaczej będzie, gdy garaż jest niemal cały czas zacieniony. Wówczas być może lepiej pozostawić garaż otwarty, by była tam cyrkulacja powietrza, lub w ogóle nie wstawiać tam auta podczas dużych mrozów.
Czy samochód szybciej schnie w garażu?
Nie tylko temperatura ma tu znaczenie. Po jeździe w śniegu lub deszczu wstawiamy mokry samochód do zamkniętego garażu, gdzie woda odparowuje bardzo powoli. W efekcie powstaje wilgotny mikroklimat, który sprzyja korozji. Co gorsza, wilgoć osiada na stykach, przewodach zapłonowych i czujnikach, dodatkowo utrudniając rozruch silnika.
Na zewnątrz sytuacja wygląda inaczej – wiatr i niższa wilgotność powietrza sprawiają, że auto szybciej schnie. To właśnie dlatego, wbrew intuicji, samochód pozostawiony na dworze często odpala sprawniej.
Jak chronić auto zimą?
Najlepszym rozwiązaniem jest garaż lub wiata z dobrą wentylacją, która zapewni ochronę przed śniegiem, ale umożliwi swobodny przepływ powietrza. Warto również rozważyć stosowanie prostownika podtrzymującego prąd w akumulatorze oraz używanie płynów do spryskiwaczy z dodatkami zapobiegającymi zamarzaniu. Przy tak silnych mrozach, jakich świadkami jesteśmy obecnie, warto także dolać dodatki przeciw zamarzaniu do oleju napędowego. Choć na stacjach jest paliwo zimowe, to zapewnia ono bezproblemowe odpalanie silnika przy temperaturze do -20 st. C. Poniżej tej granicy kierowcy mogą mieć problemy z uruchomieniem swojego auta.
Jeśli nie mamy dostępu do ogrzewanego garażu, lepiej zaparkować auto na zewnątrz, szczególnie przy dużych wahaniach temperatury. To ograniczy skraplanie wilgoci i lepiej ochroni podzespoły elektryczne. Kluczowe jest nie tylko miejsce parkowania, ale także odpowiedni mikroklimat i regularny serwis – stan akumulatora, poziom oleju czy właściwe opony zimowe często mają większe znaczenie niż wybór: garaż czy ulica.