• 529 osób wzięło udział w policyjnym badaniu. Najwięcej, bo ponad 42 proc., stanowiły osoby w wieku 26-40 lat
  • Przymusowy postój uznano za skuteczną formę - wskazało na nią aż 55 proc. ankietowanych
  • Niemal 45 proc. respondentów uznało, że zwiększenie liczby punktów karnych czy podwyższenie mandatów to skuteczne sankcje

Ileż to razy słyszeliśmy, że nawet kierowcy z wyjątkowo ciężką nogą w Polsce zaczynają spokojniej jeździć za granicą? Oczywiście, zwykle spokojniej poruszają się tam, gdzie grożą wyjątkowo wysokie mandaty. Ale czy samo podniesienie stawek mandatów będzie wystarczającym straszakiem? Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach wspólnie z policyjnymi psychologami przeprowadził sondaż.

Respondentów czekało nietypowe zadanie – wskazanie najskuteczniejszej kary z zaproponowanych w badaniu. Do wyboru były trzy opcje kar za przekroczenie dozwolonej prędkości:

  • stawka najwyższego mandatu karnego zwiększona do 2 tys. zł,
  • dwukrotny wzrost liczby przyznawanych punktów karnych,
  • wymuszony postój odpowiedni do wykroczenia, np. 20 minut za przekroczenie o 20 km/h.

Okazało się, że to przymusowy postój (w Polsce to na razie propozycja nie umocowana prawnie) uznano za najskuteczniejszą formę (w Estonii policja już testuje nowe rozwiązanie). Wskazało na nią aż 55 proc. ankietowanych. Mniejsza grupa (29,8 proc.) uznała, że kara nie jest wystarczająco skuteczną sankcją dla piratów drogowych. A co z pozostałymi opcjami?

Sankcje w postaci zwiększonej liczby punktów karnych czy wyższego mandatu oceniono natomiast tak samo. W obu przypadkach 44,5 proc. badanych oceniło je jako bardzo skuteczne. Mniej, bo 28 proc., uznało zaś, że dodatkowe punkty czy wyższy mandat mają dość niską lub nawet bardzo niską skuteczność.

Jaka zatem jest konkluzja? W raporcie czytamy: „W ogólnej ocenie respondentów zasadne wydaje się zwiększenie surowości kar za przekroczenie prędkości, a najskuteczniejszą karą za to stanowiłby wymuszony postój”.

W policyjnym badaniu wzięło udział łącznie 529 osób, z których niemal wszyscy posiadali prawo jazdy (98 proc). Wśród badanych respondentów większość stanowili mężczyźni (niemal 85 proc.) Pomysłodawcy wskazali także podział wiekowy. Najwięcej, bo ponad 42 proc. stanowiły osoby w wieku 26-40 lat. Nie zabrakło także osób w wieku 41-55 lat (27 proc.) oraz w wieku 56 lat i więcej (prawie 16 proc.). Najmniejszą grupę stanowili najmłodsi kierowcy w wieku 18-25 lat (15 proc.).