Plandeka tira zabiła pieszą. Wiadomo, co grozi kierowcy
W Kamieńsku, na drodze wojewódzkiej nr 484 w Łódzkiem, doszło do tragicznego wypadku, w którym pas od plandeki ciężarówki uderzył 57-letnią kobietę. Poszkodowana zmarła dzień później w szpitalu. Prokuratura zapowiedziała właśnie skierowanie sprawy do sądu i postawienie zarzutów kierowcy.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Do zdarzenia doszło 19 maja ubiegłego roku. Plandeka dachowa jadącego tira rozwinęła się, a jeden z jej pasów z potężną siłą uderzył w przechodzącą obok kobietę. Zdaniem prokuratury kierowca nie zabezpieczył należycie naczepy, co spowodowało poluzowanie liny, rozwinięcie plandeki, swobodne jej zwisanie i ostatecznie śmiertelne uderzenie.
Jaka kara grozi kierowcy tira?
Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim poinformowała, że kierowca ciężarówki został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna wkrótce stanie przed Sądem Rejonowym w Radomsku. Grozi mu kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Dlaczego doszło do wypadku, w którym zginęła piesza?
Śledztwo wykazało, że dachowa plandeka była początkowo zrolowana, jednak podczas jazdy zahaczyła o gałęzie drzewa przy drodze. W efekcie wypadła z mocowań i rozwinęła się na prawym boku naczepy. Prokuratura w swoim komunikacie wyjaśniła, że kierowca nieprawidłowo zabezpieczył plandekę, umieszczając ją jedynie na hakach, bez właściwego zablokowania. Według śledczych to właśnie doprowadziło do rozwinięcia się plandeki i uderzenia kobiety idącej poboczem.
Moment zdarzenia został zarejestrowany przez monitoring z pobliskiej stacji paliw. Na nagraniu widać, jak element plandeki uderza przechodzącą kobietę. Prokuratura podkreśliła, że zabezpieczenie plandeki było niewystarczające i niezgodne z zasadami ruchu drogowego.
Kierujący naruszył zasady poruszania się pojazdem ze zrolowaną plandeką dachową na naczepie, poprzez brak jej prawidłowego zablokowania i umieszczenie jedynie na hakach zabezpieczających bez właściwego umocowania, co doprowadziło do jej rozwinięcia podczas jazdy w wyniku zaczepienia haków mocujących o gałęzie rosnącego na poboczu drzewa i uderzenie elementem rozwiniętej plandeki w głowę idącej poboczem kobiety […]
— czytamy w oficjalnym komunikacie prokuratury.
W sprawie kluczowe znaczenie mają zarówno zapis monitoringu, jak i ustalenia dotyczące konstrukcji naczepy oraz sposobu mocowania plandeki. Prokuratura zapowiedziała, że sprawa będzie rozpatrywana przez sąd w najbliższym czasie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.