Logo

Policja nie chciała przyjechać do skradzionego Jaguara. Właściciele sami "okradli" złodzieja

Opracowanie:Tomasz Gdaniec
Dodaj w Google
Mieszkający w Londynie Mia Forbes Pirie i Mark Simpson w minioną środę zauważyli, że ktoś skradł ich luksusowego SUV-a - Jaguara E-Pace. Jednak dzięki zamontowanemu urządzeniu, Air Tag, udało im się zlokalizować wart 46 tys. funtów (ok. 232 tys. zł) pojazd (to niewielkie urządzenie lokalizacyjne stworzone przez firmę Apple). Sprawę zgłosili natychmiast metropolitalnej policji, a sami dotarli na miejsce. Okazało się, że nie wiadomo, kiedy funkcjonariusze będą mogli zająć się sprawą. Para zdecydowała się zadziałać na własną rękę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Para sama odbiła od złodzieja swego Jaguara

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Na miejscu okazało się, że pojazd stał na jednej z bocznych uliczek, z wyrwanymi dywanikami i wnętrzem zdemontowanym przez złodziei, którzy próbowali dostać się do instalacji elektrycznej. Dodatkowo auto posiadało tzw. ghost immobiliser. To urządzenie zabezpieczające, które uniemożliwia uruchomienie pojazdu bez wprowadzenia określonej sekwencji przycisków na desce rozdzielczej.

Żeby odzyskać auto, okradli złodzieja.

Czy to normalne, że policja nie jest zainteresowana dochodzeniem w sprawie, które sprowadzało się do użycia lawety? Jeśli nie ma żadnych konsekwencji, to co powstrzymuje ludzi przed kolejnymi takimi działaniami — zastanawiała się w rozmowie z "The Mirror" kobieta.
Ostatecznie finał sprawy był prosty. Para "skradła" swoje auto złodziejowi.
Opracowanie:Tomasz Gdaniec
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
442
1
1
1
1
Powiązane tematy:JaguarLondynKradzież
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!