Na to, by dojechać z Warszawy aż do granicy ze Słowacją trzeba jeszcze poczekać dobre kilka lat – podaje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Nie zmienia to jednak faktu, że perspektywa ta jest coraz krótsza, bo albo trwają już budowy kolejnych, brakujących odcinków, albo w toku są procedury zmierzające do ich rozpoczęcia. Jeszcze w tym roku, jak informuje GDDKiA, kierowcom będzie udostępniony kolejny odcinek południowej części S7. Ma to być fragment od granicy województw mazowieckiego i świętokrzyskiego do miejscowości Skarżysko-Kamienna. To zaledwie 8 km, ale właśnie tego fragmentu brakuje, by połączyć dwie gotowe już nitki drogi ekspresowej, prowadzące na północ z Kielc i na południe z Radomia. Co ciekawe, wykonawca tej drogi, firma Budimex, ma czas na jej ukończenie do wiosny 2020 roku, ale deklaruje, że udostępni ją kierowcom jeszcze przed końcem tego roku.

Wyjazd ze stolicy na północ Gdańska - jeszcze długo poczekamy

Niestety, nadal nic nie wskazuje na to, by szybko powstała trasa S7, która umożliwi szybki wyjazd z Warszawy w stronę Gdańska. W sezonie urlopowym nadal będziemy więc stać w korkach. Na szczęście są już decyzje środowiskowe dotyczące odcinków trasy S7 biegnących dalej na północ od Warszawy. Już we wrześniu 2019 roku może ruszać budowa dwóch fragmentów trasy: od Strzegowa to Pieniek i z Pieniek do Płońska. To łącznie 35,7 km. Podpisano już umowę na ich realizację. Planowany termin zakończenia budowy to drugi kwartał 2021 roku. W podobnym terminie zostanie zakończona budowa kolejnych dwóch odcinków: z Napierek do Mławy oraz z Mławy do Strzegowa - to łącznie 35,5 km.

Foto: GDDKiA
Droga S7

Z Warszawy na południe bez korków

Dużym problemem pozostanie wyjazd z Warszawy na południe. Trasa z Warszawy (istniejący już węzeł przy lotnisku Okęcie) do Grójca podzielona jest na trzy odcinki i miała być gotowa pod koniec pierwszego kwartału 2021 roku. Termin ten, niestety, jest już zagrożony. Problemy pojawiły się na pierwszym odcinku tej trasy - od węzła Lotnisko (w pobliżu warszawskiego lotniska Okęcie) do węzła Lesznowola. Ten fragment drogi S7 ma tylko 6,64 km, ale jest bardzo ważny: połączy pozostałe zaplanowane odcinki drogi szybkiego ruchu z istniejącą obwodnicą Warszawy (trasą S2). Wykonawca wspomnianego odcinka, firma Rubau Polska, opuściła plac budowy jeszcze przed uzyskaniem niezbędnych dokumentów. Obecnie trwa nowy przetarg, a wybór wykonawcy planowany jest na luty 2020 roku.

Na szczęście nie ma problemów na pozostałych dwóch odcinkach trasy. Pierwszy z nich prowadzi od węzła Lesznowola do węzła Tarczyn Północ, drugi zaś od tego ostatnie węzła do początku obwodnicy Grójca. Pierwszy z odcinków buduje firma IDS-BUD, która jeszcze w tym roku ma rozpocząć budowę, po uzyskaniu potrzebnych dokumentów. Fragment biegnący do obwodnicy Grójca jest zaś już w realizacji od wiosny 2019 roku. Trwa już budowa drogi i wiaduktów i w tym przypadku dotrzymanie terminów jest najbardziej realne. Całość drogi wylotowej na południe od Warszawy będzie jednak najpewniej gotowa z opóźnieniem. Ciągle jest jednak szansa, że wszystkie trzy odcinki będą udostępnione do ruchu pod koniec 2021 roku.

Foto: GDDKiA
S7 Warszawa Grójec

Kraków długo poczeka na dobrą drogę

Co dalej? Do realizacji pozostaje jeszcze odcinek liczący 55 km od Nowej Huty do granicy województw świętokrzyskiego i małopolskiego. Podzielono go na mniejsze fragmenty: od Miechowa do Szczepanowic, od Szczepanowic do węzła Widoma i od węzła Widoma do węzła Igołomska w Krakowie. W połowie września 2019 roku uroczyście rozpoczęto budowę liczącego 13 km odcinka od Szczepanowic do Widomej. Droga ta ma być gotowa w połowie 2021 roku. Z kolei fragment trasy S7 od węzła Widoma do węzła Nowa Huta (długość ok. 18,3 km), jest już projektowany. Trwa przygotowanie dokumentacji. Planowany termin zakończenia prac, to połowa 2022 roku.

Zdecydowanie mniej zaawansowane są prace nad budową kolejnych małopolskich odcinków drogi S7. Na razie GDDKiA poszukuje wykonawcy, który zaprojektuje i wybuduje drogę ekspresową z Miechowa do Moczydła - to 19 km drogi w pobliżu granicy z województwem świętokrzyskim. Ma być gotowy na początku 2023 roku. Za to nie ogłoszono jeszcze przetargu na fragment S7 z Miechowa do Szczepanowic. To oznacza, że w tej chwili trudno w ogóle mówić o przekazaniu tej drogi kierowcom.

Foto: GDDKiA
S7 Kraków - Szczepanowice

Wydłuża się droga ekspresowa do Zakopanego

Na południe od Krakowa drogę ekspresową mamy do dyspozycji od Myślenic. W tym roku trasa ta wydłuży się o odcinek ze Skomielnej do Rabki Zdrój. Możliwe, że zostanie on udostępniony kierowcom jeszcze we wrześniu, choć - przypomnijmy - pierwotnie droga ta miała być gotowa w połowie 2018 roku. Pod koniec 2019 roku (albo na początku 2020 roku) będzie gotowy kolejny fragment: od Lubienia do Naprawy. Najdłużej poczekamy na fragment trasy S7 z tunelem - ma być gotowy dopiero pod koniec pierwszego kwartału 2021 roku.

Kolejny fragment drogi S7 do Zakopanego, od Rabki Zdrój do Nowego Targu, jest w fazie projektowania. Budowa ma szansę rozpocząć się w przyszłym roku, lecz ze względu na bardzo trudne warunki terenowe potrwa zapewne co najmniej do drugiej połowy 2023 roku.

Foto: GDDKiA
S7 Lubień - Naprawa