Przetestowałem chińskie SUV-y. Oto, czemu na razie jeszcze będę jeździł czymś "normalnym"
Spośród około 30 chińskich samochodów, którymi miałem okazję jeździć w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, tylko jednym jeździło mi się naprawdę dobrze i w dodatku był to model elektryczny, co w moim przypadku wyklucza zakup. Zwłaszcza w spalinowych chińskich samochodach normą są wady i niedoróbki, a często także wręcz szkolne błędy inżynierskie, na widok których zapala mi się w głowie czerwona lampka: oj, to nie jest dobry samochód! Oszczędności, niewidoczne na pierwszy rzut oka, z czasem aż bolą, choć Chińczycy są mistrzami w ich maskowaniu. Oto, na co lepiej zwróćcie uwagę przed kupnem chińskiego SUV-a.