We Włoszech, Wielkiej Brytanii, Francji, czyli na największych rynkach samochodowych Europy, spada sprzedaż nowych aut. W Niemczech również nie widać optymizmu, a tamtejsze fabryki zwolniły tempo i notują spadek produkcji o kilka procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. A to przecież największy producent samochodów w Europie, który poza tym jest głównym odbiorcą większości podzespołów motoryzacyjnych wytwarzanych w polskich fabrykach.

W związku z brexitem nie wiadomo, jaka ostatecznie będzie sytuacja w fabrykach samochodów na Wyspach Brytyjskich, do których również dostarczamy od nas podzespoły. Firma AutomotiveSuppliers szacuje, że w tym roku wartość eksportu polskiej branży motoryzacyjnej spadnie do 25 mld wobec 26 mld euro w 2018 roku. Trzeba tu zaznaczyć, że od kilku dobrych lat wartość ta sukcesywnie rosła. Teraz trend się odwraca.

Również w Polsce fabryki Fiata i Opla produkują o ok. 8 proc. mniej samochodów osobowych niż przed rokiem. W Gliwicach już niebawem będą powstawać tylko pojazdy dostawcze, na które popyt na razie się nie zmniejsza. Sytuacja branży może być jeszcze trudniejsza, gdyż w 2020 roku wejdą ostrzejsze przepisy dotyczące emisji CO2, które z pewnością spowodują dużo zamieszania i wyższe ceny nowych samochodów. 

Zapraszamy do lektury najnowszego numeru Auto Świata

Foto: Auto Świat
Auto Świat 34/2019