Singer od lat zachwyca swoimi kreacjami klasycznych 911, ale to co zrobił ostatnio zaskoczyło z pewnością nie tylko sympatyków jego talentu. Dzięki specjalnemu zamówieniu stałego klienta, który zapragnął uczynić ze swojej 911 z 1990 roku (generacja 964) auto zdolne do współzawodnictwa w rajdach, udało się zbudować genialne 911 All-terrain Competition Study (ACS).

Porsche 911 ACS by Singer – zawodowiec

Do współpracy przy projekcie Singer zaprosił znanego specjalistę od rajdowych i wyścigowych 911 Richarda Tuthilla. Warto podkreślić, że Porsche 911 przygotowane przez tego Brytyjczyka z Oxfordshire przez ostatnie dekady dominowały na rajdowych imprezach na świecie, odnosząc liczne zwycięstwa w tym ostatnio czwarte już w liczącej 5 tys. km East African Safari Classic na trasach w Kenii i Tanzanii. Tuthill może pochwalić się także doświadczeniem zdobytym w zawodach cyklu WRC i Rajdzie Paryż-Dakar, więc propozycję Singera potraktował jak wyzwanie, tym bardziej że klient zamówił właściwie dwa samochody. Jeden w kultowym kolorze Parallax White Singera skonfigurowany do szybkich rajdów pustynnych i drugi – w kolorze Corsica Red – przeznaczony do wyścigów na twardych nawierzchniach.

Porsche 911 ACS by Singer – rajdówka bez kompromisów

Jak już wspominaliśmy za dawcę organów posłużyło 911 (964) z 1990 roku, które zostało przystosowane do startów w takich imprezach jak Baja 1000 czy Rajd Dakar. Stało się to możliwe dzięki odpowiednim modyfikacjom. Auto dostało m.in. specjalne wyczynowe zawieszenie z 8 amortyzatorami z 5-stopniową regulacją, stalowe tarcze hamulcowe z 4-tłoczkowymi zaciskami, hydrauliczny hamulec ręczny oraz 16-calowe koła z kutego aluminim z oponami BF Goodrich All Terrain. Do napędu wykorzystuje 6-cylindrowego, chłodzonego powietrzem boksera 3.6 z podwójnym turbodoładowaniem z regulowaną mocą od 450 KM i momentem obrotowym od 570 Nm odpowiednio do wymagań na poszczególnych imprezach. Standardem jest też 5-stopniowa sekwencyjna skrzynia biegów z możliwością zmiany przełożeń drążkiem lub łopatkami przy kierownicy oraz stały napęd na 4 koła. 911 ACS by Singer dostał również mechanizmy różnicowe (przedni, centralny i tylny) o ograniczonym poślizgu, a na liście specjalistycznego wyposażenia znalazły się takie elementy, jak: powiększony zbiornik paliwa, dwa pełnowymiarowe koła zapasowe, klatka bezpieczeństwa z pełną homologacją FIA, dwa kubełkowe fotele, system nawadniający dla kierowcy i pasażera oraz system nawigacyjny. Panele nadwozia wykonano z włókien węglowych, co z jednej strony zapewnia łatwą naprawę i modyfikacje, a z drugiej obniża masę pojazdu. Podwozie jest ponadto dodatkowo chronione przez aluminiową osłonę.

Porsche 911 ACS by Singer – wspaniała kontynuacja

Jak mówi Rob Dickinson, założyciel i prezes Singer Group.: „Wiele z tego co robiliśmy przez ostatnią dekadę, było inspirowane sukcesem ducha rywalizacji Porsche, a All-Terrain Competition Study daje nam możliwość pokazania go w pełnej okazałości. W Singerze jesteśmy prawdziwymi motosportowymi świrami (…) a dzięki taki modelom jak legendarne Rothmans 911 SC/RS i 959, które zdominowały takie imprezy jak Rajd Kataru czy Paryż-Dakar w połowie lat 80. wyobraziliśmy sobie na nowo te genialne maszyny oddając im cześć i wykorzystując najnowocześniejszą wiedzę. Richard Tuthill i jego niesamowity zespół pozwolili nam w najbardziej spektakularny sposób zrealizować te wizje”.

Co ważne, 911 ACS nie pozostanie jedynym takim projektem, gdyż zamawiający go klient zgodził się, aby opracowane tu rozwiązania były wykorzystywane także przez inne osoby chcące w ten sposób odrestaurować swoje Porsche w firmie Singer. Cena takiej operacji niestety nie jest znana, ale należy spodziewać się kwoty raczej sześciocyfrowej, w dolarach oczywiście. No i trzeba mieć jeszcze jakieś klasyczne 911 na dawcę organów.