• Nowe Clio ma być, jak obiecuje producent, najbardziej zaawansowanym technologicznie samochodem w swojej klasie
  • Pod maską znajdą się silniki benzynowe o pojemności od 1 do 1,3 l oraz diesel 1.5 l o mocy 115 KM
  • 70 proc. czasu, który został zainwestowany w opracowanie nowego modelu poświęcono wnętrzu

Od 1990 na drogi wyjechało ponad już 15 milionów egzemplarzy Clio. Piąta generacja osadzona na zmodyfikowanej platformie CMF-B, którą dzieli z Nissanem Micra jest o 1,4 cm krótsza od poprzednika, ale mimo to obszerniejsza w środku. Większy jest też bagażnik (391 l). Mimo, że z zewnątrz mamy do czynienia z ewolucją samochód został w 100 proc. zbudowany z nowych części. Clio wygląda jakby przeszło kurację ujędrniającą. Wszystko z klasą, z bez tipsów i przesadnie napompowanych ust. Logo jest teraz wyraźniej wyeksponowane w otoczeniu większego wlotu powietrza do chłodnicy. Bez dwóch zdań to obecnie jeden z najbardziej urodziwych maluchów.

Renault Clio - zmiany głównie we wnętrzu

Nowe Clio ma być, jak obiecuje producent, najbardziej zaawansowanym technologicznie samochodem w swojej klasie. Renault ma świadomość, że warunkiem skutecznej rywalizacji z konkurencją jest poprawa jakości wykonania wnętrza, materiałów i multimediów. Dlatego 70 proc. czasu, który został zainwestowany w opracowanie nowego modelu poświęcono właśnie wnętrzu. W najnowszym wcieleniu twarde, nieprzyjemne w dotyku plastiki zostały usunięte z pola widzenia kierowcy. Na zwróconej w stronę kierowcy masywniejszej desce rozdzielczej pojawił się większy (9,3 cala) wertykalny centralny wyświetlacz, wzorowany na tym z kosztowniejszego modelu Espace. Jak podkreślają inżynierowie Renault, obsługa ma być znacznie łatwiejsza i szybsza niż w obecnej generacji. Dzięki nowemu menu, kierowca będzie mógł sprawnie zawiadywać samochodem, nawet podczas podróży autostradą z dużą prędkością. Co ważne pozostawiono bezpośredni dostęp do sterowania klimatyzacją. W mieście z pewnością pomocny będzie elektrycznie sterowany hamulec ręczny. Skrócono również dźwignię zmiany biegów, koło której umieszczono bezprzewodową ładowarkę do telefonów. Fotele są cieńsze, ale wygodniejsze. Skromniejsze zagłówki poprawiają widoczność przez lusterko, a pasażerowie siedzący z tyłu mają wrażenie przestronniejszego wnętrza. Dzięki poprawionej ergonomii będzie można również łatwiej zmieniać ustawienia foteli, a zajmująca mniej miejsca poduszka powietrzna pozwoliła poprawić kształt kierowcy. Po raz pierwszy w Clio pojawi się w pełni ciekłokrystaliczny zestaw zegarów, który będzie można konfigurować. Nowa generacja daje również możliwości szerszej indywidualizacji. Będzie można wybierać kolor elementów dekoracyjnych, które zdobią centralną konsolę, drzwi, kierownicę i podłokietniki, a nocą atmosferę we wnętrzu poprawi ambientowe oświetlenie z ośmioma barwami do wyboru.

Renault Clio - na elektryczną wersję trzeba poczekać

Pod maską znajdą się silniki benzynowe o pojemności od 1 do 1,3 l oraz diesel 1.5 o mocy 115 KM. Wiadomo też, że na elektryczną wersję Clio trzeba będzie poczekać kilka lat. Renault ma przecież obecnie w ofercie malucha na prąd o nazwie Zoe, który okazał się najlepiej sprzedającym się samochodem elektrycznym w Europie w 2017 roku. Do 2022 roku Renault będzie miał w ofercie 12 zelektryfikowanych modeli. Do tego czasu wszystkie nowe modele francuskiej marki bedą podłączone do sieci. Mimo, że w segmencie samochodów miejskich systemy autonomicznej jazdy nie są naturalnym wyposażeniem, nowe Clio będzie oferowało drugi poziom jazdy autonomicznej, który obejmuje możliwość prowadzenia bez trzymania rąk na kierownicy (wciąż niedozwoloną) oraz automatyczne parkowanie.

W 2020 roku możemy się spodziewać wersji RS. Jeszcze nie wiadomo, czy z silnikiem 1.6, czy też 1.8 z Megane RS. W ofercie pojawi się również lekko usportowiona wersja RS Line, która zastąpi oferowaną do tej pory GT Line. Zmiany obejmą wygląd zewnętrzny i wewnętrzny. Grill w formie plastra miodu, 17-calowe felgi, sportowe fotele oraz kierownica z perforowanej skóry i aluminiowe pedały to wyróżniki RS Line. Dzięki tej wersji będzie można czerpać więcej radości z samochodu do jazdy na co dzień.

Renault przygotował też wersję dla klientów, którzy cenią elegancję. Initiale Paris wyróżnia się chromowanym wykończeniem karoserii, dedykowaną czarną lub piaskową skórzaną tapicerką oraz oryginalną kierownicą. Initiale Paris stanowi wyraźne nawiązanie do historii. Clio od momentu narodzin było oferowane w ekskluzywnych wersjach. Wystarczy wspomnieć słynną i poszukiwana na rynku odmianę Baccara.

Jeżeli Renault rzeczywiście poprawi jakość wykończenia i wyciszenie wnętrza oraz multimedia Clio może pozostać jedną z ciekawszych propozycji w klasie aut miejskich.