Mimo ogromnej liczby kilometrów, stare Mitsubishi spisuje się nieźle, szczególnie biorąc pod uwagę jak wiele samochodów po drodze odpadło: – Na starcie SpaceGear został nieco przeładowany, ale jak pozbyliśmy się dwóch baniaków z wodą na dachu, w których łącznie było 55 litrów i zbytnio dociążyły tył, jest bardzo dobrze – mówi Patryk Schultz, organizator akcji Mitsumaniaki Dzieciom. – 24-letnie auto, i tak lekko przeciążone, z wysokim współczynnikiem oporu powietrza spala śmieszne ilości paliwa. Zakładałem średnią ilość 10-11 litrów ropy na 100km, a nasze wyniki to 8-9l. Przez te kilometry przebyliśmy ogromną liczbę dróg górskich: Szwajcaria, Austria, Rumunia. Nasz SpaceGear dotarł na najwyższe szczyty Passo Stelvio (2700 m.n.p.m.) czy Timmelsjoch (2509), a także przebył najpiękniejszą drogę świata- trasę transfogarską.

Ekipa Mitsumaniaków zwiedziła już 18 krajów: Niemcy, Holandię, Belgię, Luksemburg, Francję, Szwajcarię, Austrię, Słowenię, Chorwację, Bośnię i Hercegowinę, Czarnogórę, Albanię, Macedonię Bułgarię, Rumunię, Węgry, Słowację i oczywiście Polskę.

Ponieważ wspieramy akcję medialnie, Patryk specjalnie dla Auto Świata kolekcjonuje wydania naszego tygodnika z innych krajów. Ma już francuskiego Auto Pulsa, i Auto Bildy ze: Słoweni, Węgier oraz Serbii i Czarnogóry.