Ford Focus kontra Kia cee'd i Toyota Auris: czy każdy sposób na oszczędzanie jest dobry?

Podziel się
Kuga TDCI NAVI SKÓRA PANORAMA 4X4
Wyposażenie: Metalic, Napęd na cztery koła, Szyberdach, Immobilizer, Wspomaganie ...
Verso 2,2 - 150km automat , panorama
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Szyberdach, Hak holowniczy, Alufelgi, Centralny ...
Transit Connect TURNEO
Wyposażenie: Centralny zamek, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ABS, Serwisowany,
Econoline SALONKA 4.7V8 7-OSÓ
Wyposażenie: Metalic, Skórzana tapicerka, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, ...
Sonda
kanał RSS

Trzy auta kompaktowe z małymi dieslami, zaprojektowane po to, aby jeździć oszczędnie. Na przykładzie Forda Focusa II, Kii cee’d oraz Toyoty Auris sprawdzamy, czy po kilku latach eksploatacji nadal można liczyć na tanie podróżowanie

C zęsto piszemy o tym, jak droga może być eksploatacja kilkuletniego auta z nowoczesnym dieslem. Czy jest jakiś sposób, by się przed tym uchronić? Owszem, zamiast dużej jednostki wysokoprężnej wybierzmy mniejszą, która dzięki uproszczonej budowie zazwyczaj okazuje się nieco trwalsza. Takie diesle znajdziemy w autach klasy B, a także w bardziej funkcjonalnych kompaktach.

W porównaniu: Ford Focus II 1.6 TDCi/90 KM, Kia cee’d 1.6 CRDi/90 KM oraz Toyota Auris 1.4 D-4D/90 KM. Ford zadebiutował na rynku pod koniec 2004 r. i można go (w wyżej wymienionej wersji) kupić już za około 18 tys. zł. Kia cee’d pojawiła się nieco później, bo w 2006 r., i najstarsze jej egzemplarze z silnikiem Diesla kosztują obecnie ponad 23 tys. zł. Dużo więcej trzeba wydać na najmłodszą w zestawieniu Toyotę Auris (od 2007 r.), ponieważ aż 30 tys. zł. Oczywiście, jeśli porównamy egzemplarze z tego samego roku, np. 2007, różnice okażą się znacznie mniejsze, ale japońska propozycja i tak będzie dużo droższa – o 5-6 tys. zł! Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że przy jej odsprzedaży również można liczyć na większą sumę.

Za Kię cee’d i Forda Focusa II zapłacimy podobnie, utrata wartości również będzie na zbliżonym poziomie. Jeszcze 10 lat temu używaną Kią mało kto się interesował, jednak szybko poprawiająca się jakość aut tej marki spowodowała pozytywną zmianę wizerunku i być może za kilka lat będzie to jeden z bardziej cenionych producentów na rynku wtórnym. Na pewno duży udział ma w tym cee’d, bo po pięciu latach jego obecności w salonach można już stwierdzić, że to udana konstrukcja, dorównująca trwałością autom wielu bardziej renomowanych firm. Czy jednak na tyle dobra, by konkurować z Toyotą będącą w umysłach wielu Polaków ikoną niezawodności?

>>> Kompakty ograniczonego ryzyka? Opel Astra kontra Renault Megane i Toyota Corolla

Na pewno Kia cee’d z dieslem 1.6 CRDi/90 KM z rynku wtórnego to propozycja warta zainteresowania. Poza atrakcyjnymi walorami użytkowymi i niezłą trwałością przekonuje jeszcze 7-letnią gwarancją (początkowo: 5 lat na auto i 7 lat na układ napędowy, później 7 lat na cały samochód). Pamiętajmy jednak, że jest ona ograniczona limitem 150 tys. km i – co równie ważne – ma wiele wyłączeń. Radzimy ją dokładnie przestudiować, bo okres ochronny w przypadku większości kluczowych elementów kończy się wraz z upływem 40 tys. km!

Poza tym w jej ramach nie ma co liczyć np. na wymianę zużytej turbosprężarki czy wtryskiwaczy – to typowe niedomagania silnika 1.6 CRDi. Oczywiście, aby utrzymać gwarancję, przeglądy trzeba regularnie wykonywać w ASO. Dzięki temu auta trafiające na rynek wtórny często są w bardzo dobrym stanie i łatwo zweryfikować ich historię. W przypadku obu pozostałych rywali okres wierności dla ASO jest zdecydowanie krótszy. Trudno się jednak temu dziwić, bo gwarancja
i tak obowiązuje tylko przez dwa lata. Ponadto ceny części i usług są tak wysokie, że gdy zdecydujemy się na standardowy przegląd oraz przy okazji wymienimy przednie klocki i tarcze hamulcowe oraz płyn hamulcowy, rachunek łatwo przekroczy 2 tys. zł.

To duże obciążenie, zwłaszcza w przypadku Toyoty, gdyż przeglądy zalecone są tu najczęściej (co 15 tys. km). Kia także każe słono płacić za swoje usługi i oryginalne części. Najtaniej (choć nie tanio!) będzie w serwisie Forda, także poza ASO obsługa Focusa okaże się niedroga – dużo tanich zamienników.
Jeśli chodzi o trwałość napędu, to – tak jak już wspomnieliśmy – małe diesle nie mają wielu tych kłopotliwych rozwiązań, które pustoszą kieszenie użytkowników aut z większymi dieslami.

Rzadkością w opisywanych pojazdach jest filtr cząstek stałych. Gdybyśmy np. opisywali Toyotę z 2-litrowym dieslem, na pewno nie uzyskałaby ona tak pochlebnej opinii jak wersja 1.4 D-4D, która mimo sporych przebiegów cechuje się naprawdę wysoką trwałość. W przypadku Focusa bardziej awaryjna okazuje się mocniejsza, 109-konna odmiana silnika 1.6 – wersja 90-konna rzadziej zawodzi. Silnik Kii 1.6 CRDi również występuje w mocniejszej, 115-konnym wariancie, ale nie można
o nim powiedzieć, że jest bardziej problematyczny. Na pewno „koreanka” ma najmniej trwałe podwozie, szczególnie na tle Aurisa. Również wykonanie wnętrza Toyoty zasługuje na pochwałę. Jednak najlepszą funkcjonalnością może się pochwalić Focus. Auris ma dość duże wnętrze, ale mały kufer, a cee’d pod tym względem wypada od nich nieco gorzej.

Dodaj komentarz

Komentarze