Kogo zwycięży nowa Kia Rio? Kia Rio kontra Honda Jazz, Mazda 2, Renault Clio i Skoda Fabia
rrybicki, autor: Tomasz Kamiński, Janusz Borkowski, wydanie: 46/11, 24.11.2011SPONSOROWANE:
- Tani kredyt na samochód
- Poznaj Peugeota 208
- Skoda Citigo bez tajemnic
- Skoda Superb: powyżej średniej
- Tanie części tylko u nas!
Wyposażenie: Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie kierownicy, ...
Wyposażenie: Metalic, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Wyposażenie: Metalic, Alufelgi, Centralny zamek, Elektryczne szyby, Immobilizer, Wspomaganie ...
Sonda
W klasie małych samochodów konkurencja robi się coraz większa. Nowe Rio z siedmioletnią gwarancją i atrakcyjnymi cenami może mocno zamieszać w segmencie B. Przedstawiamy pierwsze porównanie z Renault Clio, Skodą Fabią, Hondą Jazzem i Mazdą 2
Witajcie w najpopularniejszej klasie samochodów! Właśnie tak – małe auta stają się coraz atrakcyjniejsze. Rośnie wybór modeli, a postęp w segmencie B jest ogromny. Taka na przykład Skoda Fabia może się pochwalić techniką z klas wyższych. Jeszcze kilka lat temu nie znaleźlibyśmy w tak małym pojeździe turbodoładowanego silnika ani dwusprzęgłowej skrzyni biegów.
Honda Jazz oferuje szerokie możliwości aranżacji, rzadko spotykane nawet w większych modelach. Francuską technikę reprezentuje Renault Clio, które już w standardzie może mieć nawigację satelitarną. Mazda 2 jest w naszym porównaniu sportowcem wysoko zawieszającym poprzeczkę w konkurencji dynamiki.
Za pozornie podobnymi maskami kryje się cała paleta barw. Wszyscy producenci aut wiedzą, że w przyszłości coraz więcej klientów będzie przesiadać się do mniejszych aut, które już dawno stały się pełnowartościowymi samochodami. Są wystarczająco duże, by mogły być najważniejszym pojazdem w rodzinie, a jednocześnie: zwrotne na ciasnych parkingach, przystępniejsze cenowo od kompaktów i dojrzalsze od rachitycznych poprzedników.
>>> Kia Rio kontra Toyota Yaris i VW Polo: czy rynkowe nowości pokonają miejskiego Volkswagena?
W tym tętniącym życiem segmencie rynku debiutuje najnowsza Kia, którą postaramy się w naszym teście prześwietlić na wylot. Nowe Rio z poprzednikiem wspólną ma tylko nazwę i pokazuje, jak duży postęp poczyniła szybko ucząca się koreańska firma. Kia należy do koncernu Hyundaia, bacznie obserwowanego przez VW od tegorocznego salonu we Frankfurcie, bo uważanego przez producenta z Wolfsburga za poważnego rywala.
Jeśli koreańskie pojazdy są tak dobre, na pewno poczujemy to w Rio. Także inne koncerny europejskie i japońskie uważnie przyjrzą się debiutantce, tym bardziej że kosztuje ona już od 37 990 zł – chociaż jest to cena za trzydrzwiową „przynętę” mającą zainteresować tym modelem. Testowany przez nas egzemplarz był znacznie droższy. Pięciodrzwiowe Rio 1.4 ze 109 końmi pod maską i najbogatszym poziomem wyposażenia XL kosztuje 53 490 zł. To dużo pieniędzy jak na auto klasy B, ale pamiętajmy, że testowana wersja ma w standardzie komplet airbagów, ESP, klimatyzację i – oczywiście – 7-letnią gwarancję. Doliczyć musieliśmy tylko pakiet, w skład którego wchodziły m.in. podgrzewane fotele i alufelgi. To podwyższyło cenę do 55 990 zł.
A jak prezentuje się pod względem kosztów zakupu konkurencja? Tylko Renault Clio uda się kupić taniej od tegorocznej debiutantki, bo po doposażeniu kosztuje ono 54 630 zł. Konkurencyjną ceną może się pochwalić także Mazda 2 (57 200 zł), ale brak jakichkolwiek dodatkowych opcji sprawia, że kierowca „japonki” ma ograniczone możliwości w dziedzinie konfiguracji wyposażenia.































