• Przy niskich temperaturach zapotrzebowanie auta na prąd rośnie, a wydajność akumulatora spada
  • Trwałość akumulatora to zwykle od 3 do 6 lat i to przy założeniu, że auto jest sprawne, a akumulator dobrze dobrany
  • W nowych autach bez komputera diagnostycznego i zasilacza podtrzymującego profesjonalna i bezpieczna wymiana akumulatora często nie jest możliwa

Rozładowany akumulator to jedna z najczęstszych awarii unieruchamiających samochód i to szczególnie zimą. Nic w tym dziwnego, bo przy temperaturze rzędu -10 stopni Celsiusza klasyczny akumulator kwasowo-ołowiowy traci ok.30 proc. swojej nominalnej pojemności, a przy -20 stopniach Celsiusza jego pojemność spada nawet o połowę. Przy czym mowa tu o zupełnie sprawnej, poprawnie naładowanej baterii! Jeśli akumulator jest już zużyty, to spadek wydajności spowodowany niską temperaturą może sprawić, że prądu będzie za mało, żeby poruszyć rozrusznik silnika. Dodatkowym utrudnieniem jest przy tym fakt, że przy niskich temperaturach prądu do rozruchu potrzeba znacznie więcej niż zwykle, bo olej w silniku (szczególnie mineralny) gęstnieje i stawia znacznie większy opór. Jeżeli jeszcze zimą jeździmy głównie na krótkich trasach, ale za to korzystając z wielu elektrycznych odbiorników – świateł, ogrzewania foteli i tylnej szyby, wysokich biegów dmuchawy, sprzętu multimedialnego – to też szanse na to, że w czasie jazdy akumulator zdąży się solidnie naładować, nie są wcale duże. Problemy mamy wręcz jak w banku.

Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Test akumulatora

Jaka jest trwałość akumulatora?

W nowych autach akumulatory wytrzymują zwykle od 3 do 6 lat. W autach używanych regularnie i na długich trasach może to być dłużej, z kolei w samochodach użytkowanych na krótkich trasach, z dużą ilością prądożernych odbiorników elektrycznych, albo w samochodach, które stoją nieużywane tygodniami, nowa bateria może nie wytrzymać nawet dwóch lat. Oczywiście, można zadbać o to, żeby nawet w trudnych warunkach służył jak najdłużej. Ponieważ tym, co bardzo szkodzi samochodowym bateriom jest permanentne niedoładowanie lub głębokie rozładowanie, w razie potrzeby (jazda na krótkich trasach, użytkowanie okazjonalne) warto zaopatrzyć się w dobrą ładowarkę sterowaną mikroprocesorowo, najlepiej z funkcją tzw. ładowania podtrzymującego, czyli taką, którą można na dłużej zostawić podpiętą do akumulatora podłączonego do instalacji elektrycznej auta. Uwaga! W nowych autach często stosowane są akumulatory wykonane w technologii AGM lub EFB, które wymagają ładowarek dostosowanych do ich charakterystyki. Niestety, z takiej możliwości skorzystać mogą tylko ci, który dysponują garażem.

Akumulator w aucie musi być:

  • prawidłowo dobrany do potrzeb samochodu: tzn. mieć odpowiednią pojemność, prąd rozruchowy, wymiary. Jeśli auto ma system start&stop i/lub układ odzyskiwania energii, to nie można używać w nim akumulatorów standardowych! Nie każdy typ akumulatora nadaje się do zamontowania pod maską – np. nowoczesne i wydajne akumulatory AGM bardzo źle znoszą pracę w wysokiej temparaturze.
  • czysty: warstwa brudu na akumulatorze może prowadzić do występowania prądów błądzących powodujących rozładowywanie baterii
  • solidnie zamocowany: bo standardowe akumulatory kwasowo-ołowiowe źle znoszą nadmierne drgania i wibracje
  • dobrze podłączony: zaciski (klemy) muszą być solidnie dokręcone i wolne od nalotów, śladów utleniania itp. Niedokręcone albo utlenione klemy stawiają bardzo duży opór, przez co akumulator nie jest prawidłowo ładowany, a przy rozruchu za mało prądu trafia do rozrusznika. Jeśli zacisk jest na tyle luźny, że podczas pracy silnika akumulator choćby na moment straci połączenie z instalacją, grozi to co najmniej uszkodzeniem alternatora .
Foto: Auto Świat
Brudny akumulator z zaśniedziałymi klemami nie może działać dobrze

Jak sprawdzić akumulator?

W przypadku nowoczesnych aut i akumulatorów stare metody stosowane przez doświadczonych kierowców w zasadzie nie zdają egzaminu. Zwykle nie da się sprawdzić np. gęstości elektrolitu (na podstawie pomiaru gęstości można ocenić stopień naładowania baterii) czy ocenić jego koloru, bo obudowy akumulatorów coraz częściej nie mają już żadnych otworów, przez które dałoby się pobrać próbkę płynu. Zwykły miernik (tzw. multimetr) też pomoże tylko niewiele. Owszem, można oszacować poziom naładowania akumulatora na podstawie napięcia spoczynkowego: 5 minut po wyłączeniu silnika napięcie na poziomie 12,8 V świadczy o tym, że akumulator jest naładowany, 12,5 V to wynik typowy dla baterii niedoładowanej, wartości poniżej 12 V świadczą o głębokim rozładowaniu lub zużyciu, a odczyt rzędu 10,5 V na mierniku napięcia świadczy najczęściej o zwarciu w akumulatorze. Tyle, że nawet jeśli taki pomiar wykazuje, że akumulator jest naładowany, nie musi to oznaczać, że inne jego parametry (pojemność, prąd rozruchowy) są na poprawnym poziomie. Żeby się o tym przekonać, trzeba sprawdzić, jak bateria zachowuje się pod obciążeniem. Najlepszą metodą jest użycie profesjonalnego, warsztatowego testera akumulatorów. Nowoczesne urządzenia tego typu nie tylko potrafią rozpoznać uszkodzenia samego akumulatora, zmierzyć jego rzeczywiste parametry elektryczne (w tym pojemność i prąd rozruchowy) i porównać je do wartości nominalnych, ale też diagnozują układ ładowania czyli przede wszystkim alternator i regulator napięcia.

Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Test akumulatora

Eksperci ProfiAuto radzą:

To, że przy niskich temperaturach silnik zapala z dużym oporem lub nie da się go uruchomić wcale, nie musi oznaczać, że winny jest tylko akumulator i że trzeba go od razu wymienić na nowy. Przed podjęciem decyzji o zakupie nowego akumulatora warto odwiedzić profesjonalny warsztat i zlecić sprawdzenie stanu akumulatora oraz układu ładowania. Zamontowanie nowej baterii bez sprawdzenia ładowania w aucie może rozwiązać problem tylko na chwilę – jeśli napięcie ładowania jest za niskie lub zbyt wysokie, albo jeżeli akumulator został niewłaściwie dobrany do potrzeb samochodu, to problemy z rozruchem mogą pojawić się ponownie, a nowy akumulator również się zepsuje. Usterek akumulatorów spowodowanych niewłaściwą pracą instalacji elektrycznej auta albo złym doborem baterii nie obejmuje gwarancja!

Uwaga! W przypadku wielu aut samodzielna wymiana akumulatora może się okazać niemożliwa – coraz częściej po zamontowaniu nowej baterii przy pomocy komputera diagnostycznego trzeba dokonać tzw. zakodowania akumulatora, czyli poinformowania sterownika instalacji elektrycznej o parametrach nowej baterii. W niektórych autach bez wykonania tej procedury elektronika pokładowa może traktować wymieniony akumulator jako niesprawny.  

Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Zasilacz podtrzymujący, niezbędny przy wymianie akumulatora w nowoczesnym aucie