• Toyota bZ4x z napędem na przednią oś ma elektryczny silnik generujący 204 KM i 265 Nm, a jako 4x4 – 217 KM oraz 336 Nm
  • Na pokładzie samochodu znalazły się akumulatory o pojemności 71,4 kWh i po naładowaniu ich do pełna wersją z napędem na przód można przejechać 450 km, a w przypadku odmiany 4x4 maksymalny zasięg wynosi 410 km
  • Uzupełnienie prądu do poziomu 80 proc. możliwe jest w ciągu 30 min przy użyciu ładowarki o mocy 150 kW
  • Samochód będzie można zamawiać już w marcu, kiedy poznamy jego ceny, a pierwsze egzemplarze dotrą do klientów latem
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Toyota to jeden z najbardziej zelektryfikowanych producentów samochodów, którzy w portfolio w dalszym ciągu mają spalinowe modele. Jednak japoński producent sprawdzał się do tej pory przede wszystkim jako pionier pojazdów hybrydowych.

Od modelu bZ4x Toyota rozpoczyna ekspansję w segmencie bateryjnych aut elektrycznych (BEV). Wprawdzie firma już od 2014 r. ma w ofercie model Mirai, ale jest to wersja zasilana ogniwami wodorowymi. Teraz przyszedł czas na ładowaną z gniazdka Toyotę bZ4x.

Już na pierwszy rzut oka Toyota bZ4x pokazuje, że jej nowoczesność przejawia się nie tylko w elektrycznym silniku, lecz także w stylistyce. To dlatego, że Toyota zdecydowała się w tym przypadku na modnego SUV-a o ostrych liniach. W dodatku to samochód, który okazuje się niezwykle funkcjonalny.

W części pasażerskiej wygospodarowano mnóstwo przestrzeni w obu rzędach siedzeń. To akurat nas nie zaskakuje, bo wprawdzie pod względem długości nadwozia (4690 mm) auto jest o 9 cm większe od Toyoty RAV4, a rozstaw osi wynoszący 2850 mm jest identyczny jak w największym SUV-ie Toyoty – Highlanderze. Atutem pojazdu jest również foremnie ukształtowany bagażnik o pojemności 452 l. Przy takiej wielkości kufra można ze spokojem myśleć o zapakowaniu rodzinnego, urlopowego ekwipunku.

Toyota bZ4x – futurystycznie i intuicyjnie

Toyota bZ4x szczyci się nie tylko funkcjonalnym wnętrzem wykończonym materiałami wysokiej jakości, lecz także wyjątkową stylistyką deski rozdzielczej. Jej futurystyczne wzornictwo nie przypomina rozwiązań, jakie znamy z hybrydowych czy spalinowych Toyot. Najważniejsze jest jednak to, że nowe rozwiązanie nie tylko efektownie wygląda, lecz także świetnie sprawdza się pod względem ergonomii.

To zasługa czytelnych, cyfrowych wskaźników oraz intuicyjnej obsługi urządzeń pokładowych. Toyota nie zapomniała, na szczęście o tradycjonalistach i poszczególne funkcje można aktywować nie tylko za pośrednictwem 12,3-calowego, dotykowego ekranu, lecz także za pomocą tradycyjnych przycisków.

Toyota bZ4x – na przód lub 4x4

Toyota bZ4x dostępna jest z napędem na przednie koła i mocy 204 KM oraz jako wersja 4x4, której silniki generują łącznie 217 KM. Podczas pierwszych testów w okolicach Barcelony mieliśmy okazję sprawdzić, co potrafi drugi wariant.

Toyota bZ4x ma tak dużo mocy, że pomimo masy ok. 2000 kg nawet po delikatnym wciśnięciu pedału gazu rusza zdecydowanie, choć jednocześnie czyni to wyjątkowo łagodnie. Zrelaksowane podróżowanie w całkowitej ciszy nie nastraja do pełniejszego wykorzystania potencjału jednostek napędowych, ale po dotarciu do autostrady postanowiliśmy sprawdzić możliwości auta.

Toyota bZ4x to dynamiczny elektryk

Gdy pełniej wciśniemy prawy pedał, pojazd sprawnie przyspiesza, choć z racji wysokiej masy nie jest to gwałtowny manewr powodujący wciskanie pleców w oparcia foteli. Niemniej jednak Toyota bZ4x okazuje się wyjątkowo dynamicznym autem, bo setkę uzyskuje się już po 7,7 s (w wersji z napędem na przód po 8,4 s), a rozpędzanie kończy się przy 160 km/h.

Docieramy w górzysty i kręty odcinek trasy, na którym możemy sprawdzić, jak prowadzi się Toyota bZ4x. Dzięki platformie eTNGA baterie o pojemności 71,4 kWh umieszczono pod podłogą i stanowią one integralną część podwozia. Daje to korzyści w postaci nisko położonego środka ciężkości, czy doskonałego wyważenia przód/tył.

Toyota bZ4x – dobrze się prowadzi

Wszystko to sprzyja stabilności podczas pokonywania zakrętów. Podczas testów przekonaliśmy się, że auto pewnie pokonuje każdy łuk, a nadwozie nie przechyla się nadmiernie.

Nie myślcie jednak, że mamy do czynienia ze sprytnym sportowcem, którego prowadzi się niczym gokart. W takich warunkach ponownie daje znać o sobie wysoka masa, która obniża potencjał wypracowany przez odpowiednie zestrojenie zawieszenia i nisko położony środek ciężkości.

Toyota bZ4x – elektryk dzielny w terenie

Toyota bZ4x to SUV dostępny z napędem na wszystkie koła zatem ciekawi byliśmy jak radzi sobie podczas jazdy w terenie. Tę część testu odbyliśmy na prywatnej posiadłości czterokrotnego zwycięzcy Rajdu Dakar (w latach 2011, 2015, 2019 i 2022) Nassera Al-Attiyaha. Notabene dwa ostatnie sukcesy zawodnik z Kataru odniósł, startując w barwach Toyoty.

Najpierw dynamicznie pokonaliśmy szutrowe odcinki, na których Toyota bZ4x bez trudu radziła sobie ze stromymi podjazdami i zjazdami oraz z pokonywaniem zakrętów. Przy okazji na wyboistych drogach przekonaliśmy się o wysokim komforcie resorowania. Podwozie bez trudu radzi sobie z tłumieniem mniejszych oraz większych nierówności nawierzchni.

Toyota bZ4x – woda jej nie straszna

Czas na bardziej wymagające próby. Toyota bZ4x ma tak dobrze zabezpieczone baterie, że pomimo umieszczenia ich w podłodze autem można pokonywać przeszkody wodne o głębokości do 50 cm. Nie zanurzaliśmy się, aż tak bardzo, ale bez kłopotu przejechaliśmy przez 30-centymetrową toń.

Podczas prób terenowych przekonaliśmy się również, że auto dobrze radzi sobie na powtarzających się dużych garbach, a asystenci zjazdu i podjazdu skutecznie pomagają w pokonywaniu stromych zboczy.

Toyota bZ4x – radzi sobie na śliskim

Wreszcie czas na sprawdzenie, jak napęd 4x4 opracowany wspólnie z Subaru radzi sobie na nawierzchni o ograniczonej przyczepności. Za pomocą selektora XMode włączamy tryb "śnieg/błoto" i ruszamy na błotnistą część trasy. Samochód ślizga się, a na zakrętach zaczyna jechać bokiem, ale cały czas prze do przodu.

Niestety w pewnym momencie utrata przyczepności jest zbyt duża, koła bezradnie obracają się, a samochód nie jedzie. Zatem włączamy tryb "głęboki śnieg/błoto" (działa do 20 km/h), wciskamy pedał gazu, a Toyota bZ4x rusza i bez większego wysiłku ratujemy się z błotnistej opresji.

Toyota bZ4x będzie oferowana w Polsce już od marca. Wówczas poznamy jej ceny i będzie można ją zamówić. Natomiast pierwsze egzemplarze mają dotrzeć do klientów na początku lata.

Toyota bZ4x – pierwsze wrażenie

W przypadku elektrycznego auta bardzo ważny jest zasięg. Pod tym względem Toyota bZ4x nie jest rekordzistką, ale sprawdza się całkiem dobrze. Akumulatory o pojemności 71,4 kWh pozwalają pokonać dystans 410 km w wersji 4x4 i 450 km w aucie z napędem na przód. Ponadto po dokupieniu dachu z panelami fotowoltaicznymi zyskuje się dodatkowe 1800 km zasięgu rocznie. Toyota daje gwarancję na baterie na milion km, a po 10 latach ich żywotność ma wynosić 70 proc.

Toyota bZ4x – nasza opinia

Toyota bZ4x jest jednym z bardziej udanych elektrycznych modeli, jakimi miałem okazję jeździć. Auto zdało egzamin zarówno podczas podróżowania po asfalcie, jaki i z jazdy terenowej. Jesteśmy przekonani, że z racji funkcjonalnego nadwozia sprawdzi się jako pojazd rodzinny, a deklarowany zasięg pozwala także myśleć o tym modelu, jako o towarzyszu dalekich wypraw.

Toyota bZ4x – dane techniczne

Silnik elektryczny elektryczny
Moc maksymalna 204 KM 217 KM
Maksymalny moment obrotowy 265 Nm 336 Nm
Pojemność akumulatora 71,4 kWh 71,4 kWh
Zasięg 450 km 410 km
Przyspieszenie 0-100 km/h 8,4 s 7,7 s
Prędkość maksymalna 160 km/h 160 km/h
Dł./szer./wys. 4690/1860/1600 mm 4690/1860/1600 mm
Rozstaw osi 2850 mm 2850 mm
Pojemność bagażnika 452 l 452 l