Wszystko zaczęło się w 1898 roku, kiedy to Frank A. Seiberling założył w USA, w stanie Ohio firmę produkującą wyroby gumowe: opony do rowerów, do bryczek konnych, węże do wody, podkładki... Początkowo zatrudniał 13 pracowników, ale interes szybko się rozrastał.

W 10 lat od założenia firmy powstały w niej opony do Forda T - masowo wówczas produkowanego samochodu. Frank Seiberling opracował też oponę wyścigową do Forda T. Rok później - w 1909 roku - powstała pierwsza na świecie opona samolotowa Goodyeara. Wcześniej samoloty wyposażano albo w płozy, albo w kółka, na które zakładano opony... rowerowe.

Początek XX wieku to nie tylko gwałtowny rozwój motoryzacji i lotnictwa lecz także pierwsze próby ze sterowcami. Goodyear buduje swój pierwszy sterowiec jeszcze przed wybuchem I wojny światowej, w 1912 roku.

W okresie międzywojennym firmie wiedzie się znakomicie. W 1926 roku Goodyear zostaje największym producentem opon na świecie. To wtedy powstaje reklama, która podkreśla, że więcej osób na świecie używa opon Goodyear niż jakichkolwiek innych. To hasło wykorzystywane było przez wiele lat w reklamach na całym świecie, także tych zamieszczanych w polskiej prasie.

Po II wojnie światowej Goodyear odnotował kilka spektakularnych sukcesów, które oczywiście również były wykorzystywane w reklamach. W 1959 roku na oponach Goodyeara pobito w Boneville (na wyschniętym słonym jeziorze) rekord prędkości: 330,5 mili/h (528 km/h). Pięć lat później - w 1964 r. w tym samym miejscu rekord wyniósł już 600 mil/h (960 km/h).

Kolejny spektakularny sukces to pierwsza opona na Księżycu - oczywiście Goodyeara. Pojazd przeniesiony na Księżyc przez Apollo 14 miał opony tej firmy.

Dziś Goodyear działa na 6 kontynentach, do koncernu należą: Dunlop, Fulda, Kelly, Sava, Lee oraz polska Dębica. A wszystko zaczęło się 116 lat temu w małym warsztacie...