Może i tak jest, że Stany Zjednoczone Ameryki prowadzą pod względem liczby kupionych hybryd na świecie. Ale są takie miejsca w USA, gdzie nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, bo sprzedaje się tam tylko jeden rodzaj samochodu – pikap. To właśnie takie auta od lat utrzymują się na topie amerykańskiej sprzedaży i biją popularne modele Toyoty czy też Hondy. Od zawsze liczą się w zasadzie tylko trzy marki: Ford, Chevrolet i GMC, chociaż trzeba przyznać, że Japończycy też mają ciekawe duże pikapy przeznaczone tylko na rynki USA i Kanady.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Może i tak jest, że Stany Zjednoczone Ameryki prowadzą pod względem liczby kupionych hybryd na świecie. Ale są takie miejsca w USA, gdzie nie ma to kompletnie żadnego znaczenia, bo sprzedaje się tam tylko jeden rodzaj samochodu – pikap. To właśnie takie auta od lat utrzymują się na topie amerykańskiej sprzedaży i biją popularne modele Toyoty czy też Hondy. Od zawsze liczą się w zasadzie tylko trzy marki: Ford, Chevrolet i GMC, chociaż trzeba przyznać, że Japończycy też mają ciekawe duże pikapy przeznaczone tylko na rynki USA i Kanady.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
ej nie sprzedają się w milionach, a takie Chevrolety czy Fordy – tak. Nie inaczej było z Chevroletem serii C/K, a dokładnie jego trzecią, prezentowaną przez nas generacją, wytwarzaną przez 15 lat od 1973 r. Ten model już w pierwszym roku po debiucie sprzedał się w liczbie ponad miliona egzemplarzy. Kolejny rekord padł w piątym roku, kiedy to aż ponad 1,3 mln klientów zdecydowało się na niego. Zapytacie: czego tak masowy, do tego dostawczy model szuka na naszych łamach? Otóż wersja, którą prezentujemy, to limitowana odmiana powstała na cześć amerykańskiego serialu „Bonanza” (znanego również w Polsce), chociaż może bardziej niż określenie „limitowana” pasuje tutaj: „specjalna”. „Bonanza” to serial westernowy, którego emisję zakończono właśnie w 1973 r., a więc wtedy, gdy Chevrolet zaprezentował swój nowy „evergreen”.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Prezentowany przez nas egzemplarz był przez 37 lat w posiadaniu pewnego mieszkańca Arizony. Auto nie ma więc napędu 4x4, który przydałby się zapewne, gdyby Bonanzę użytkowano na Alasce.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
To, co w nim znajdziecie, nie przystaje już jednak coraz częściej do rzeczywistości, bo np. popielniczka ma tutaj wielkość schowka, a trzyosobowa kanapa przednia w zasadzie nie zapewnia żadnego trzymania bocznego. Ten egzemplarz ma także opcjonalną klimatyzację i pilota do drzwi garażowych.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Pikap, ale luksusowy. Z nakładką nad skrzynią ładunkową nadaje się nawet jako mały kamper, którym można eksplorować nie tylko Dziki Zachód.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Właściciel mocno zaszalał, jeśli chodzi o jednostkę napędową, bo wybrał największą, jaka wówczas była w ofercie – V8 o pojemności 7,4 litra i mocy 245 KM, które generuje ok. 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jakby tego było mało, w salonie zaznaczył jeszcze opcję trzybiegowej przekładni automatycznej.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Najprawdopodobniej doradzono mu, żeby dokupił jeszcze podwójny bak, co – rzecz jasna – uczynił, bo ten oldskulowy zestaw potrafi spalić każdą ilość benzyny, którą zatankujecie. Jest to o tyle ciekawe, że było to raptem cztery lata po największym kryzysie paliwowym, no ale kto bogatemu zabroni? Według obecnego użytkownika podczas bardzo spokojnej jazdy z baków znika co 100 km ok. 22 l benzyny, ale gdy tylko załadujecie coś na auto i przestaniecie jechać delikatnie, wartość ta może gwałtownie wzrosnąć. Oczywiście, potrafimy sobie wyobrazić, jakiego rodzaju zasilanie otrzymałoby auto w Polsce.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Bonanza 7,4 l była żyłą złota, ale dla właścicieli stacji benzynowych, bo potrafiła sporo spalić. Chevrolet wyposażył ją nawet w dwa zbiorniki paliwa, które przełączało się manualnie w kabinie. Mimo dość osobowej nadbudowy paki w środku niczego nie zmieniono, pozostawiono użytkowy charakter auta – tego chcieli klienci
Chevrolet Pickup
Auto Bild Klassik / Auto Bild
1948 r. Chevrolet Pickup powstał na bazie przedwojennych konstrukcji tego producenta.
Chevrolet C10 Bonanza - masowy unikat?
Auto Bild Klassik / Auto Bild
W USA jest wiele bezdroży, a na takie nawierzchnie najlepiej nadają się auta z podwyższonym prześwitem i te z napędem 4x4 (w USA od wielu już lat nie musi to występować w tym samym aucie). W pikapach Chevroleta napęd 4x4 pojawił się dopiero w 1960 r. (dodamy, że do samego 1959 r. producent ten sprzedał ponad 7 milionów tylnonapędowych pikapów), auta w niego wyposażone określa się literą „K”, konwencjonalne,
z napędem na tył, mają oznaczenie „C”. Dodatkowe cyfry przy nazwie oznaczają rozstaw osi i dopuszczalną DMC (oferowane były wersje: 10, 15, 20 i 30). Standardem są sześciocylindrowe silniki, ale w opcji od zawsze występują mocne V8.
W 1973 r. Chevrolet zmodernizował pikapy i umieścił zbiornik paliwa pod kabiną, trzy lata później w tym modelu zadebiutował ogromny silnik Diesla V8, ale nie odniósł sukcesu. W 1981 r. z produkcji wycofano motory V6, gdyż nie cieszyły się już popularnością. Czwarta generacja pikapów Chevroleta pojawiła się na rynku w 1987 r. Duże półciężarówki wciąż są w ofercie firmy – dzisiaj największa z nich nosi nazwę „Silverado” i od lat zajmuje czołowe miejsca sprzedaży.
Chevrolet Silverado HD
Auto Bild Klassik / Auto Bild
Największy z oferowanych obecnie modeli nazywa się „Silverado HD”.