Wśród najstarszych wyróżniało się REO z 1908 roku, a więc 107-letnie oraz Lorraine-Dietrych z 1913 roku, czyli auto 102-letnie.

Oba samochody pochodzą z kolekcji Jana i Macieja Pedów z Gostynia (prowadzą tam prywatne muzeum motoryzacyjne).

Trzecie auto z kolekcji panów Jana i Macieja to Bugatti T40 z 1928 r. – jedyny egzemplarz tej marki jeżdżący w Polsce.

Wśród najstarszych pojazdów, które dotarły na 5. edycję MotoClassic Wrocław organizowaną na Zamku Topacz był amerykański Brush z 1911 roku, a więc 104-letni – własność znanego kolekcjonera i znawcy dawnej motoryzacji Tomasza Skrzelińskiego.

Do Topacza dojechały także Polski Fiat 580 z 1933 roku, Ford T z 1921 r., Rolls-Royce z 1932 r., oraz strażacki pojazd American La France z 1919 r.

Jednym z najbardziej oryginalnych samochodów uczestniczących w pokazie na Zamku Topacz był Peugeot 302 cabriolet z 1937 r.

Jak co roku duże zainteresowanie wzbudzały pojazdy z tzw. demoludów: polskie Syreny, Mikrusy, duże i małe Fiaty, Żuki, radzieckie Łady i Wołgi, NRD-owskie Trabanty i Wartburgi, rumuńskie Dacie.

Najcienniejszym pojazdem z demoludów był Wartburg cabrio z lat 50. Wartość takiego modelu to kilkadziesiąt tysięcy euro!

A oto nasza galeria najciekawszych klasyków zaprezentowanych na Zamku Topacz.