Sensacją było wystawienie pięciu przedwojennych modeli Bugatti – sportowych aut, których twórcą jest legendarny Ettore Bugatti. W Polsce jest tylko jedno przedwojenne Bugatti – to model T40 z 1928 r. Pozostałe przyjechały do Topacza z zagranicy. Mogliśmy podziwiać modele z lat 20. i 30. w tym bardzo egzotyczny egzemplarz, który od 1927 przez 70 lat brał udział w wyścigach w Australii, a niedawno trafił do kolekcjonera z Austrii.

Dużym wydarzeniem była też wizyta legendarnego stylisty – Paula Bracqa. To człowiek, który w latach 60. stworzył m.in. Mercedesa Pagodę (W113). Okazją do wizyty był międzynarodowy zlot Mercedesów Pagod, jaki w Topaczu zorganizował polski klub tego modelu. Przyjechało 20 załóg z kilku krajów, a Paul Bracq był honorowym gościem zlotu.

Na głównym dziedzińcu Zamku Topacz tradycyjnie wystawiano auta najstarsze, z lat 1886-1945. Na podzamkowych błoniach znalazło się miejsce dla aut powojennych, klasyków z tzw. demoludów (Polska i kraje socjalistyczne) oraz na obóz wojskowy z okresu II wojny światowej. Obóz zorganizowali kolekcjonerzy pojazdów militarnych – wystawili nie tylko samochody, lecz także motocykle, uzbrojenie, a sami wystąpili w mundurach z epoki. Tę część oblegana była szczególnie przez najmłodszych zwiedzających.

W galerii kilkanaście zdjęć z Motoclassic Wrocław 2017 na Zamku Topacz (18-20 sierpnia 2017).