127 600 euro (z prowizją domu aukcyjnego), czyli ok. 546 800 zł zapłacił anonimowy kolekcjoner z USA za rzadki prospekt Ferrari 250 Europa. Broszura z 1954 r. jest w języku angielskim i ma tylko 4 strony. Transakcja miała miejsce podczas „Aukcji jesiennej” domu Ni-Cola w Ladenburgu w Niemczech, który specjalizuje się w częściach do zabytkowych samochodów, obiektach kolekcjonerskich z nimi związanych i pamiątkach po słynnych kierowcach wyścigowych.

Już cena wywoławcza antykwarycznego prospektu robiła wrażenie – 25 000 euro. Nikt jednak się nie spodziewał, że w ciągu 3 minut licytacji kwota zostanie podbita do aż 110 000 euro (tyle wyniosła cena sprzedaży bez prowizji domu aukcyjnego).

Cena wywoławcza opierała się częściowo na kwocie, jaką osiągnięto przy sprzedaży innego prospektu tej serii w 2007 r. w Gstaad w Szwajcarii. Wówczas oferowany katalog w języku włoskim i francuskim zmienił właściciela za 17 000 euro. W ciągu 12 lat cena wzrosła o 650 procent!

Co czyni te 4 strony wiekowej ulotki sprzedażowej tak cennymi? Tobias Friedrich, dyrektor zarządzający i właściciel domu aukcyjnego Ni-Cola, twierdzi, że to niezwykle rzadki obiekt kolekcjonerski, z którym wiąże się ciekawa historia. Dziś wiadomo o zaledwie 3 zachowanych egzemplarzach katalogu Ferrari 250 Europa. W 1954 r., gdy prospekt został wydrukowany i trafił w ręce Enzo Ferrari nie przypadł mu do gustu – szef firmy kazał zniszczyć cały nakład. Niewielka ilość jednak już została wysłana do potencjalnych klientów – te broszury się zachowały.

Ferrari 250 Europa, które prezentuje katalog, jest bardzo rzadkim i istotnym z punktu widzenia historii firmy modelem. Powstało tylko 21 egzemplarzy. Podczas aukcji te samochody osiągają ceny nawet 3,3 mln dolarów (RM Sotheby's, Nowy Jork, 2015 r.). Model Europa był pierwszym z serii wspaniałych GT rodziny 250 i jedynym, które miało pod maską V12 konstrukcji Aurelio Lamprediego. Trzylitrowy silnik rozwijał moc 200 KM i pozwalał osiągać 218 km/h.